Oni wciąż nie mają dość. Weterani Mistrzostw Europy z 2004 roku!

Oni wciąż nie mają dość. Weterani Mistrzostw Europy z 2004 roku!
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: Transfery.info

Coraz większymi krokami zbliżamy się do rozpoczęcia przełożonych Mistrzostw Europy. Przed nastaniem tego momentu postanowiliśmy przedstawić wam nazwiska uczestników EURO 2004, którzy w dalszym ciągu mają w sobie moc i ochotę do kontynuowania swojej przygody z futbolem na profesjonalnym poziomie.

Przed kilkunastoma miesiącami mieliśmy w planach przybliżenie sylwetek wciąż aktywnych piłkarzy pamiętających z pozycji boiska Mistrzostwa Europy w 2000 roku. Wówczas spostrzegliśmy, że tylko dwóch zawodników występujących na turnieju w Holandii oraz Belgii nie zdecydowało się jeszcze na zakończenie kariery. Od tego momentu minęło już jednak trochę czasu i owi gracze w osobach Ikera Casillasa oraz Garetha Barry’ego postanowili zawiesić korki na kołku.

Ta sytuacja skłoniła nas z kolei do przyjrzenia się kadrom uczestników Mistrzostw Świata z 2002 roku. Tutaj odnotowaliśmy znacznie większą liczbę aktywnych piłkarzy, których było aż 25. Obecnie ta grupa została już znacznie uszczuplona i na koniec listopada składa się z czternastu graczy – Joaquína (Hiszpania), Zlatana Ibrahimovicia (Szwecja), Gianluigiego Buffona (Włochy), Daniela Viteriego (Ekwador), Roque Santa Cruza (Paragwaj), Julio Cáceresa (Paragwaj), Sebastiána Abreu (Urugwaj), Bartholomewa Ogbeche’ego (Nigeria), Austina Ejide’ego (Nigeria), Masashiego Nakayamy (Japonia), Hitoshiego Sogahaty (Japonia), Junichiego Inamoto (Japonia), Shinjiego Ono (Japonia) oraz Lee Donga-gooka (Korea Południowa).

W gronie wymienionych wyżej zawodników znalazło się trzech Europejczyków i każdy z nich wziął udział w EURO 2004.

Spośród nich najwięcej meczów na imprezie odbywającej się w Portugalii rozegrał Zlatan Ibrahimović. Napastnik Milanu zdobył na niej dwie bramki oraz zanotował asystę w czterech występach i razem z reprezentacją Szwecji dotarł do ćwierćfinału, w którym to musiał uznać z „Trzema Koronami” wyższość Holandii (0:0, 4:5 k.) po konkursie jedenastek. Sam 39-latek był w tym pojedynku jednym z dwóch graczy w swojej drużynie, który nie wykorzystał rzutu karnego.

Wcześniej doświadczony napastnik znalazł za to sposób na pokonanie między innymi Gianluigiego Buffona w fazie grupowej. Włosi nie przegrali w niej żadnego spotkania, ale mimo to nie awansowali dalej przez gorszy bilans bramkowy od Szwedów oraz Duńczyków. W efekcie bramkarz Juventusu zaliczył drugi z rzędu nieudany dla siebie turniej w narodowych barwach, ponieważ we wspomnianym mundialu „Azzurri” przegrali w dość dziwnych okolicznościach w 1/8 finału z Koreą Południową.

Z kolei Joaquín pojawił się w dwóch spotkaniach grupowych i nie pomógł Hiszpanii awansować do dalszej fazy turnieju, gdzie znaleźli się późniejsi finaliści – Portugalia oraz Grecja. Wtedy i obecnie 39-letni skrzydłowy bronił barw Betisu.

Poza wspomnianą trójką mamy jeszcze wciąż ośmiu aktywnych uczestników Mistrzostw Europy z 2004 roku. Wśród nich znalazł się wówczas najmłodszy gracz na turnieju i obiecujący 18-letni angielski napastnik – Wayne Rooney.

Utalentowany snajper Evertonu pojechał na ten turniej w charakterze wielkiej nadziei „Synów Albionu”, a wrócił już jako przyszła gwiazda Manchesteru United. Młody piłkarz zaprezentował się na tej imprezie z dobrej strony za sprawą strzelenia czterech goli, ale niestety w ćwierćfinale przeciwko Portugalii (2:2, 5:6 k.) musiał już w pierwszej połowie opuścić boisko ze względu na odniesiony uraz i następnie razem z kolegami opłakiwał poniesioną porażkę z gospodarzami.

Niewiele starszymi zawodnikami od Rooney’a na EURO 2004 byli Igor Akinfiejew i Waleri Bożinow. Rosyjski bramkarz CSKA Moskwa przesiedział wszystkie trzy mecze grupowe na ławce rezerwowych. Natomiast bułgarski napastnik Lewskiego Sofia wystąpił w ostatnim spotkaniu przeciwko Włochom (1:2). Ten pojedynek miał dla młodego napastnika szczególny wymiar, ponieważ wtedy bronił barw US Lecce.

W identycznym położeniu, co wymienieni dwaj piłkarze znaleźli się Stephen Andersen, Tomáš Hübschman i Lukas Podolski. Pierwszy z nich tuż przed przenosinami z Akademisk BK do Charltonu przyglądał się z pozycji siedzącej wyczynom bramkarskim Thomasa Sörensena, który przyczynił się do zameldowania Danii w 1/8 finału, gdzie uległa ona Czechom (0:3).

W tym starciu nie wystąpił drugi ze wspomnianych zawodników, ale za to wcześniej ówczesny gracz kończący swoją przygodę ze Spartą Praga na rzecz kontynuowania jej w budującym swoją potęgę Szachtarze Donieck wszedł na boisko w drugiej połowie ostatniego meczu grupowego przeciwko Niemcom (2:1). Wtedy na murawie zameldował się także Podolski, który w ten sposób jako obiecujący napastnik 1.FC Köln zaliczył swój drugi występ w narodowych barwach.

Na koniec zostawiliśmy sobie dwóch półfinałowych rywali w osobach Cristiano Ronaldo oraz Arjena Robbena. Portugalczyk był już wtedy zawodnikiem Manchesteru United i od wygrania Mistrzostw Europy we własnym kraju miał rozpocząć drogę ku stanu się najlepszym piłkarzem na świecie. Skrzydłowy znajdował się na dobrej drodze do osiągnięcia tego celu, a w półfinale z Holandią (2:1) dał popis prezentowanych przez siebie umiejętności za sprawą zdobytej bramki oraz zaliczonej asyst. W wielkim finale obecny gracz Juventusu zawiódł jednak wraz z kolegami na całej linii i sensacyjnie po tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu sięgnęła Grecja (1:0).

Robben znajdował się w podobnym momencie swojej kariery i należał do grona młody zawodników wprowadzanych do reprezentacji „Oranje”, spośród których piłkarz czekający na swój transfer z PSV do Chelsea cieszył się największym zaufaniem Dicka Advocaata, bo ten pozwolił mu wystąpić w czterech z pięciu meczów, a on za to odwdzięczył mu się zaliczeniem trzech asyst.

36-latek nie znalazłby się w naszym zestawieniu, gdyby nie zdecydował się na wznowienie kariery i podpisanie rocznej umowy z Groningen przed startem obecnego sezonu. Po jego zakończeniu odwiesi zapewne ponownie korki na kołku i niewykluczone, że jego drogą podążył spora grupa wymienionych wyżej piłkarzy, z których tylko Cristiano Ronaldo i Igor Akinfiejew są związani ze swoimi dotychczasowymi pracodawcami do 30 czerwca 2022 roku.

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] OFICJALNIE: Morgan Sanson w Aston Villi. Spory wydatek angielskiego klubu OFICJALNIE: Morgan Sanson w Aston Villi. Spory wydatek angielskiego klubu Lech Poznań: Radosław Murawski jednak nie wróci do Polski zimą. Wszystko zmienił jeden przelew Lech Poznań: Radosław Murawski jednak nie wróci do Polski zimą. Wszystko zmienił jeden przelew OFICJALNIE: Breel Embolo ukarany przez Borussię Mönchengladbach OFICJALNIE: Breel Embolo ukarany przez Borussię Mönchengladbach Chelsea: Tuchel kluczem do transferu Upamecano?! Chelsea: Tuchel kluczem do transferu Upamecano?! RB Lipsk sięga po amerykański talent. Wszystko zostanie w rodzinie RB Lipsk sięga po amerykański talent. Wszystko zostanie w rodzinie Legia Warszawa finalizuje pierwszy zimowy transfer - skrzydłowy Legia Warszawa finalizuje pierwszy zimowy transfer - skrzydłowy Kuriozalna sytuacja po meczu FC Porto. Pepe niemalże pobił się z kolegą z zespołu [WIDEO] Kuriozalna sytuacja po meczu FC Porto. Pepe niemalże pobił się z kolegą z zespołu [WIDEO] Raków Częstochowa: 5,5 miliona euro za Piątkowskiego, Milan przebity. Pięć klubów o niego zabiega Raków Częstochowa: 5,5 miliona euro za Piątkowskiego, Milan przebity. Pięć klubów o niego zabiega

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy