Wystartowali kapitalnie. Piszczek i spółka realnie zagrożą Bayernowi?

Wystartowali kapitalnie. Piszczek i spółka realnie zagrożą Bayernowi?
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek
Źródło: Transfery.info

Ostatnie sukcesy Borussii Dortmund zawsze utożsamiać będziemy z trójką naszych muszkieterów. Na Signal Iduna Park ostał się już tylko Łukasz Piszczek. I Polak wraz z kolegami znakomicie rozpoczyna ten sezon.

Niech przemówią wyniki i liczby:


- porażka 0:2 z Bayernem

- wygrana 3:0 z Eintrachtem Trier
- wygrana 2:1 z Mainz
- porażka 0:1 z RB Lipsk
- wygrana 6:0 z Legią Warszawa
- wygrana 6:0 z Darmstadt
- wygrana 5:1 z Wolfsburgiem
- wygrana 3:1 z Freiburgiem

Sześć wygranych w ośmiu spotkaniach. Borussia co prawda przegrała z Bayernem w rozpoczynającym sezon spotkaniu o Superpuchar Niemiec, ale w kolejnych pokazała, na co ją stać. Formą imponuje szczególnie od porażki z drużyną z Lipska, która przytrafiła się jej jeszcze po drodze. W czterech ostatnich spotkaniach grający z polotem dortmundczycy wpakowali rywalom 20 bramek, tracąc tylko dwie.

Co po spotkaniu z Freiburgiem powiedział Thomas Tuchel? - Jeśli po ostatnich, bardzo efektownych spotkaniach w naszym wykonaniu, miałbym wymarzyć sobie idealny scenariusz na kolejny mecz, wyglądałby właśnie tak jak ten z Freiburgiem - przyznał 43-latek.


W ostatnich meczach piłkarze Borussii mocno rozpieścili swoich kibiców jeśli chodzi o liczbę strzelonych goli. Pod tym względem króluje oczywiście Pierre-Emerick Aubameyang, dla którego mecz z Freiburgiem był już 150. w barwach Borussii. W tym sezonie reprezentant Gabonu ukłuł już sześciokrotnie we wszystkich rozgrywkach. Nie ma co ukrywać, że jego pozostanie w Dortmundzie na kolejny rok może okazać się kluczowe w kwestii rywalizacji z Bayernem. A chętnych na niego przecież nie brakowało.



Obecna Borussia to oczywiście nie tylko Aubameyang. Wielu kibiców z Dortmundu martwiło się, jak będzie wyglądał ich zespół po kolejnej przebudowie. Czas pokazał, że można radzić sobie bez ulubieńca trybun Błaszczykowskiego, Hummelsa, Gündogana i Mkhitaryana. Mimo odejścia dwóch ostatnich, którzy zamienili Zagłębie Ruhry na Manchester, piłkarze Tuchela cały czas stwarzają sobie bardzo dużo sytuacji. Szalenie efektywny jest Gonzalo Castro, którego liczby już po pięciu ligowych spotkaniach są zbliżone do tych z całych poprzednich rozgrywek. Z Freiburgiem, podobnie jak wcześniej z Wolfsburgiem, zanotował dwie asysty.


Tuchel już po raz kolejny pokazał, że ma nosa. Ściśle wyselekcjonowani przez niego zawodnicy w zasadzie od razu odnaleźli się w zespole. Tempa po kosmicznym golu z Manchesterem United jeszcze sprzed startu sezonu nie zmniejszył Ousmane Dembélé. 19-latek ma już na koncie premierowe trafienie w Bundeslidze. Z Freiburgiem co prawda nie trafił do siatki, ale był jednym z najlepszych na boisku. Reprezentant Francji razem z Emre Morem wprowadził oczekiwaną przez Tuchela świeżość. A przecież jest też Christian Pulisic.



To samo można napisać o niewiele starszym Raphaëlu Guerreiro. - On jest zbyt dobry, żeby ograniczać go do gry na jednej pozycji - powiedział ostatnio trener Borussii. I faktycznie, Portugalczyk, który wcześniej przyzwyczajony był do gry na lewej stronie boiska ostatnio znakomicie prezentuje się bliżej jego środka. Do formy systematycznie wraca też Mario Götze, którego zderzenie z trybunami po powrocie na Signal Iduna Park wcale nie jest tak nieprzyjemne jak to niektórzy zapowiadali. Dodając do tego przyzwoite występy Marca Bartry i André Schürrle sprzed ich kontuzji, ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Najlepsze jest to, że każdy z wyżej wymienionych panów może grać jeszcze lepiej.

Oczywiście pamiętamy, że rok temu Borussia również zanotowała znakomity początek sezonu, potem często prezentowała wręcz mistrzowską formę, a ostatecznie i tak straciła 10 punktów do Bayernu. Podstawowa różnica między obiema drużynami była taka, że dortmundczycy dali sobie strzelić dwa razy więcej goli od mistrza Niemiec. I dlatego z czasem zdecydowanie ważniejsza od kolejnych bramek Aubameyanga oraz asyst Castro czy Götze może okazać się gra ich kolegów w defensywie. Jak na razie Ginter, Sokratis, Schmelzer czy Piszczek, który właśnie trafił do siatki w swoim drugim kolejnym meczu, nie zawodzą. Nauczeni filozofii Tuchela i wzmocnieni Bartrą, jako formacja, mogą zaprezentować się lepiej niż w poprzednich rozgrywkach.

Pamiętajmy, że Borussia dysponuje bardzo wyrównaną kadrą. Silniejszą niż te kilkanaście miesięcy temu. Po przebudowie składu wszyscy o wiele bardziej obawiali się początku rozgrywek niż zadyszki w ich dalszej części. A skoro ten jest udany, Piszczek i spółka mogą być dobrej myśli.

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] EURO 2020: Selekcjoner reprezentacji Danii z emocjonalną wypowiedzią po meczu z Finlandią EURO 2020: Selekcjoner reprezentacji Danii z emocjonalną wypowiedzią po meczu z Finlandią EURO 2020. Kardiolog Eriksena przekonany: Myślę, że wkrótce stanie na nogi EURO 2020. Kardiolog Eriksena przekonany: Myślę, że wkrótce stanie na nogi EURO 2020: Piękne zachowanie kibiców z Danii i Finlandii [WIDEO] EURO 2020: Piękne zachowanie kibiców z Danii i Finlandii [WIDEO] EURO 2020: Mecz Dania - Finlandia będzie kontynuowany [OFICJALNIE] EURO 2020: Mecz Dania - Finlandia będzie kontynuowany [OFICJALNIE] Christian Eriksen odzyskał przytomność Christian Eriksen odzyskał przytomność Fabio Paratici dołączył do Tottenhamu [OFICJALNIE] Fabio Paratici dołączył do Tottenhamu [OFICJALNIE] Buffon: Decyzja w przyszłym tygodniu. Jest zdecydowany faworyt Buffon: Decyzja w przyszłym tygodniu. Jest zdecydowany faworyt Cracovia: Otar Kakabadze szóstym letnim wzmocnieniem „Pasów” [OFICJALNIE] Cracovia: Otar Kakabadze szóstym letnim wzmocnieniem „Pasów” [OFICJALNIE]

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy