Klopp po zwycięstwie nad Barceloną

2 miesiące temu
Klopp po zwycięstwie nad Barceloną
fot. FotoPyk

Liverpool pokonał dzisiaj Barcelonę 4:0 i tym samym awansował do wielkiego finału. Po zakończeniu spotkania Jürgen Klopp nie mógł uwierzyć w to, co się wydarzyło.

Już w siódmej minucie na listę strzelców wpisał się Divock Origi. Na początku drugiej połowy dwa trafienia zanotował Georginio Wijnaldum, a już w 79. minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się belgijski napastnik.

Wynik ten oznacza, że w finale zagrają „The Reds”, bowiem w pierwszym meczu Barcelona wygrała u siebie 3:0.

– To wydarzyło się naprawdę… Cały nasz występ w dzisiejszym meczu był nie do wiary. To było przygniatające. Właściwie przed meczem powiedziałem moim piłkarzom, że to niemożliwe, ale ponieważ mamy tę szansę... – rozpoczął.

– Oglądałem w moim życiu bardzo dużo meczów, ale żeby ograć najlepszą drużynę na świecie... Wygrana jest już ciężka, ale żeby zrobić to bez straty gola? Już późno i prawdopodobnie dzieci są teraz w łóżku, więc przepraszam za język, ale czy mogę powiedzieć, że moi piłkarze są pieprzonymi utalentowanymi gigantami? To wszystko, co przychodzi mi na myśl, jeśli chodzi o graczy – dodał.

- To niesamowite. Widziałem Jamesa Milnera, który płakał na murawie po meczu. Tak to wiele dla nas znaczy. Naprawdę tak wiele... Mogliście zobaczyć twarze na stadionie. Oczywiście jest wiele ważniejszych rzeczy na świecie, ale stworzenie tego typu emocjonalnej atmosfery jest czymś szczególnym. Otrzymanie nagrody za to... To wszystko dzięki piłkarzom.

W finale Liverpool zmierzy się z kimś z pary Ajax-Tottenham. 



FACEBOOK:
REKLAMA:

Page generated in 0.0427 seconds.

| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2019 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.