Wojciech Łazarek dla Transfery.info: Chociaż dupcia poszarpana, ale zawsze proszę pana!

7 lat temu
Wojciech Łazarek dla Transfery.info

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego futbolu. Były selekcjoner reprezentacji Polski i Sudanu. Człowiek znany z kwiecistych porównań i barwnych cytatów. Wojciech Łazarek w wywiadzie dla Transfery.info.

- 15 sierpnia w roli selekcjonera reprezentacji Polski zadebiutował Waldemar Fornalik. Jak oceniłby pan mecz z Estonią?

 - Proszę pana - po pierwsze: trudno dokonywać jakiejkolwiek oceny, jeżeli trener ma trzy dni do przygotowania, stabilizowania pewnych spraw kadrowych. Myślę, że to było tylko i wyłącznie poznanie się z zespołem w celu dalszej konstruktywnej pracy. Natomiast mecz, przegrany, nigdy nie jest sprzymierzeńcem żadnego trenera. Czy to na płaszczyźnie klubowej, czy reprezentacyjnej. Czy to towarzyski mecz, czy mistrzowski. I dlatego, oczywiście, jest smutno, że przegraliśmy mecz z takim przeciwnikiem, ale to niestety nie za sprawą winy czy błędów trenera. Bo ja będę akcentował to, że może zbraknąć polskim piłkarzom troszkę techniki, bądź taktyki, ale żeby przygotowania i motoryki, to jest tylko i wyłącznie sprawa samych piłkarzy. Jak można wyjść na mecz reprezentacji bez właściwego przygotowania motorycznego na 90 minut? To jest w ogóle nie do pomyślenia. I dlatego tutaj żadne podpuszczania, żadne jakieś ukierunkowania dziennikarskie, bądź innych ludzi są nie na miejscu. W takiej sprawie sam zawodnik musi spełniać określone warunki na pułapie wymóg reprezentacyjnych. Natomiast sprawa taktyki, ustawień i tak dalej, to jest już współpraca trenera z zawodnikami. Na to miał zbyt mało czasu, a sami zobaczyliśmy jak wygląda świadomość właściwego przygotowania. Ja nie wiem w jaki sposób prowadzono piłkarzy w takich klubach, czy w innych, ja tylko stwierdzam fakt postawy zawodników w meczu z Estonią. Jeżeli nie zabraknie tego podejścia, że trzeba zębami wygarnywać boisko i dowartościować orzełka, który jest na koszulce to będziemy sobie mogli tutaj tak dywagować, co zmierza do tej czy innej dyskusji.

- Nie uważa pan, że Waldemar Fornalik może mieć problem z utemperowaniem kilku zawodników z klubów zagranicznych?

- Proszę pana, nie sądzę. Tu potrzebna jest konsekwencja i wie pan, tak jak w życiu codziennym: Chcesz grać? Na lewą stronę. Nie chcesz grać? Na prawą. Nie, to do widzenia, dziękuję. Trzeba szukać, jeśli nie na teraz, to na przyszłość zawodników z kadry U-21 czy U-19. Trudno, nie ma innej rady. Taka postawa to jest kompromitacja.

- Co pan sądzi o wypowiedziach Roberta Lewandowskiego z ostatnich tygodni? Chodzi  mi tu o otwartą krytykę Franciszka Smudy dopiero po zakończeniu Euro i kwestionowanie ustawienia zespołu z Estonią.

- Proszę pana, nie chciałbym w ogóle na te tematy rozmawiać. Ja Lewandowskiego miałem za kulturalnego człowieka i zawodnika. On nie jest od tego, aby dokonywać oceny czy analizy. On może podzielić się swoimi uwagami na tematy szkoleniowe z najbliższymi, którzy są trenerami bądź całym aktywem szkoleniowym. I to by było piękne. Wie pan, jest takie przysłowie: "Jak jest źle, to powiedz nam. A jak jest dobrze, powiedz innym". I to musi być w sporcie kolektywnym, takim jak piłka nożna.

- Pozostawienie Kuby Błaszczykowskiego w roli kapitana to według pana dobry wybór?

- Proszę pana, być może taki sposób przyjął pan Fornalik, bo jeżeli jest w miarę ustabilizowana kadra, to ona powinna dokonać wyboru kapitana. Bo choć tutaj może kamyczek wpadnie do tego ogródka i zawrzało. Mi jest trudno powiedzieć, na pewno trener Fornalik podzieli się z nami swoimi wrażeniami i będę wtedy mądrzejszy.

- Jeśli miałby pan doradzić Waldemarowi Fornalikowi, to optowałby pan za ustawieniem z jednym napastnikiem czy dwoma?

- Takie dywagacje są zupełnym nonsensem. Bo ja panu powiem - w zależności od tego jakich mamy zawodników, dobiera się sposób, czy styl gry, ustawienie takie, a nie inne. Jak pan będzie miał stoperów takich jak ja to nie zagra pan trójką w obronie, bo poruszaliby się jak słoń na gorącej blasze. Trzeba szukać innych rozwiązań. Na pewno trener tego dokona. Nie mógł tego zrobić w ciągu dwóch dni. Natomiast zadzieranie noska, czy wie pan, za taką postawę to bym w ogóle nie oceniał. Rozgoniłbym niektórych mokrym ręcznikiem.

- Powiedział pan w jednym z wywiadów następujące słowa: "Nikt nie jest gorszy na przykład od Obraniaka, chociaż ja nie mam nic przeciwko niemu". W weekend Ludo zagrał w Ligue 1, strzelił bramkę dla Bordeaux. Na mecz z Estonią był jednak rzekomo kontuzjowany. Czy nie uważa pan, że warto postawić na naszą młodzież w obliczu tak lekceważącego stosunku do kadry i selekcjonera?

- Ale proszę pana - w tej chwili wyskoczyło bardzo dużo młodych ludzi w naszej lidze i trzeba otoczyć ich właściwą opieką szkoleniową w postaci treningów indywidualnych i to na wskroś dla potrzeb międzynarodowej piłki, bo skala trudności jest inna w naszej lidze, a inna dla potrzeb reprezentacji. I to trzeba jasno sobie powiedzieć. Tam potrzeba więcej pracy i nie wiem, jakie tam są przywileje tych zespołów naszych reprezentantów, ale to musi być w symbiozie. Wymagać znacznie więcej od siebie i to jest domena samych zawodników, a kierownictwo jest od tego, aby ukierunkować to wszystko pod względem organizacyjno-finansowym. Na pewno nasza młodzież, ci zawodnicy, którzy mają dziś 21, 22 czy 23 lata, nie zawodzą. Typu Borysiuk, Rybus, nie mówię o innych. Niektórzy sprawiają wrażenie, że ich to męczy, że pobyt w reprezentacji ich męczy. To trzeba jednoznacznie powiedzieć, że to nie może być czekanie na Godota, czy on zagra ambitnie, czy nie zagra. To jest w ogóle upodlenie.

- Jaka jest pana opinia w sprawie naturalizowanych piłkarzy w reprezentacji Polski?

- Nie dajmy się zwariować, ale pewne refleksje muszą się nasuwać same i mamy z tym naprawdę poważny problem. Niech pan popatrzy - Anglia gra bardzo słabo, ale liga angielska jest najlepsza, występuje tam wielu graczy zagranicznych i jakie są z tego pieniądze. To znaczy, że szkolenie w Anglii też nie jest najlepsze, jeżeli nie potrafią wychować zawodników dla potrzeb reprezentacji. I tak byśmy mogli mnożyć w wielu klubach. Tam gdzie idzie ta praca szkoleniowa na bardzo wysokim poziomie w federacji rodzimej, weźmy na przykład Hiszpanię, to wygląda to zupełnie przyzwoicie. Prawda?

- Tak. Jakby pan ocenił kadencję Franciszka Smudy?

Ja tylko ubolewam, że Franek był osamotniony w swojej pracy. Bo był sam, bo taki jest zapis w statucie PZPN-u. Nie korzystał może z jakichś przyjaznych uwag, bo jestem przekonany, że nikt Frankowi nie chciał sugerować jakim sposobem ma grać, w jakim składzie i tak dalej. Ale pewne takie socjologiczne uwagi, czy psychologiczne by się przydały. Ja nie mówię, że Franek pracował źle. Może mu trudniej było później, z każdym dniem przed samą finałową batalią. Mi jest żal, że Franek został sam, bo nawet w czasie prowadzenia któregoś z meczów było widać, że pomimo tego, iż miał swoją kadrę szkoleniową, to był takim osamotnionym, białym żagielkiem. Nie można powiedzieć, że Franek chciał źle. Na pewno trenera ocenia się poprzez pryzmat osiąganych rezultatów. Franek jest wrażliwym człowiekiem i sam ma prawo być rozżalony postawą niektórych zawodników.

- Jakie szanse daje pan Grzegorzowi Lacie na reelekcję?

- A to już niech pan pyta członków zarządu, czy innych. Ja myślę, że pan Lato podporządkował wszystko temu, aby w PZPN-ie było jak najlepiej. Ja tak blisko nie jestem. Zajmuję się sprawami szkoleniowymi i na tak wysokie szczeble nie wchodzę i byłoby nietaktem, gdybym coś oceniał.

- Przemknął panu gdzieś przez głowę jeszcze pomysł powrotu na ławkę trenerską?

- Ja? Na pewno tak. Na pewno jeszcze wrócę.

- Interesuje pana praca zagranicą czy w Polsce?

- Miałem określone propozycje poprzez Azję, Afrykę, ale zobaczymy. Na razie jestem przewodniczącym Komisji Kształcenia i Szkolenia trenerów i znajduję się w dawnym Wydziale Szkolenia, bo teraz się zmieniła struktura na uefowską i do końca kadencji trzeba elegancko się zachować. Chociaż dupcia poszarpana, ale zawsze proszę pana!



ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Trenerzy Wojciech Łazarek Polska
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.