„Do odstrzału. Nie ma czego szukać w Jagiellonii Białystok”

2026-01-08 13:28:37; Aktualizacja: 20 godzin temu
„Do odstrzału. Nie ma czego szukać w Jagiellonii Białystok” Fot. STANISLAW KLEPKA/ ARENA AKCJI
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Prawda Futbolu [YouTube]

Łukasz Masłowski uchodzi za eksperta od transferów. Nawet jemu zdarzają się jednak wpadki. Za taką z pewnością należy uznać Loukę Pripa, który jesienią kompletnie rozczarował. Najpewniej wkrótce opuści szeregi „Dumy Podlasia”. „Nie ma czego szukać w Jagiellonii Białystok” - zapewniał Damian Domitrz na kanale Prawda Futbolu.

Jagiellonia latem przeprowadziła kilka transferów, które naprawdę można było uznać za jakościowe. Duże nadzieje mógł wzbudzać nieco bardziej doświadczony Louka Prip, mający na koncie prawie 100 występów w duńskiej ekstraklasie.

Wydawało się, że 28-latek może stać się cennym uzupełnieniem składu. Adrian Siemieniec nie potrafił jednak wpasować go do swoich planów.

Duński skrzydłowy zaliczył jesienią dwie asysty w szesnastu występach. Prawdopodobnie tych liczb już nie poprawi. 

- To jest zawodnik generalnie do odstrzału. To nie jest wypożyczenie. To jest raczej transfer wychodzący. Moim zdaniem nie ma czego szukać już w Jagiellonii Białystok, co pokazała końcówka sezonu - stwierdził Damian Domitrz z TVP Sport.

Na kolana nie powalała także forma Alejandro Cantero. To też zawodnik, którego dalsza przyszłość w szeregach „Dumy Podlasia” stoi pod dużym znakiem zapytania.

- Louka Prip i Alejandro Cantero będą największymi wyrzutami Łukasza Masłowskiego, jeśli chodzi o to letnie okno transferowe, bo to są piłkarze, którzy w ogóle się nie sprawdzili. Chociaż w końcówce Cantero zaliczył takie niezłe 10-15 minut, więc może to będzie dla niego promyczek nadziei, chociaż wątpię. Pewnie dużo rozjaśni się podczas obozu przygotowawczego w Belek - dodał dziennikarz. 

O możliwości odejścia tego pierwszego już w połowie grudnia informował Piotr Wołosik.