„Wiele klubów z Ekstraklasy było mną zainteresowanych”. Wybrał Wisłę Kraków

2026-02-06 22:44:14; Aktualizacja: 3 godziny temu
„Wiele klubów z Ekstraklasy było mną zainteresowanych”. Wybrał Wisłę Kraków Fot. Jordi Sánchez [Instagram]
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Wisła Kraków w zimowym oknie transferowym pozyskała Jordiego Sáncheza. Hiszpańskim napastnikiem w tym samym okresie interesowały się również liczne kluby z Ekstraklasy, co przyznał osobiście w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”.

Wisła Kraków w zimowym oknie transferowym eksplorowała uważnie rynek z zamiarem pozyskania jakościowego napastnika do rywalizacji z Ángelem Rodado. Ostateczny wybór działaczy padł na znanego polskim kibicom Jordiego Sáncheza.

Hiszpan zna tutejsze realia, ponieważ ma za sobą dwuletni pobyt w Widzewie Łódź, w trakcie którego rozegrał łącznie 65 spotkań, a w nich zdobył 19 bramek oraz zaliczył dziesięć ostatnich podań.

Sánchez rozstał się z czterokrotnym mistrzem Polski latem 2024 roku, przenosząc się wówczas do japońskiego Hokkaido Consadole Sapporo, skąd ostatnio trafił do zespołu z Krakowa.

Wisła na tym polu nie była osamotniona. Napastnik cieszył się bowiem dużym zainteresowaniem napływającym między innymi z Ekstraklasy, co potwierdził sam w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”. Mowa o wielu drużynach.

- Prawdą jest, że wiele klubów z Ekstraklasy było mną zainteresowanych - jedne mniej, drugie bardziej. Pojawiały się propozycje. Okno transferowe w Polsce kończy się jednak pod koniec lutego, więc każdy czeka, analizuje. Nie chciałem czekać, chciałem dobrze przygotować się do rundy z drużyną, wrócić do najwyższej formy, czuć się doceniony. Po kilku rozmowach z Vullnetem Bashą oraz trenerem Mariuszem Jopem nie miałem wątpliwości, że dołączenie do Białej Gwiazdy będzie bardzo dobrym wyborem. Czułem jej wsparcie i determinację, abym trafił do drużyny. To mi wystarczyło - przyznał Hiszpan.

Sánchez związał się ze swoim nowym pracodawcą krótkoterminową umową, która obowiązuje do 30 czerwca bieżącego roku. Niewykluczone, że w przypadku udanej współpracy dokument ten zostanie przedłużony.

Cała rozmowa z Jordim Sánchezem jest dostępna tutaj.