„To było okropne!”. Alex Haditaghi mocno po meczu Lechia Gdańsk - Cracovia

2026-02-07 08:22:12; Aktualizacja: 1 godzina temu
„To było okropne!”. Alex Haditaghi mocno po meczu Lechia Gdańsk - Cracovia Fot. fot. Pawel Jaskolka
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Alex Haditaghi [X]

Piątkowy mecz Lechia Gdańsk - Cracovia zakończył się jednobramkowym remisem. Po ostatnim gwizdku najwięcej mówi się o sytuacji, po której czerwoną kartkę otrzymał Karol Knap. „Takie decyzje zmieniają mecze, tabele i wiarygodność” - grzmi właściciel Pogoni Szczecin, Alex Haditaghi.

W piątkowym starciu Lechii z Cracovią działo się całkiem sporo. Już w 20. minucie gospodarze z Gdańska wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Rifeta Kapicia. Długo utrzymywali się na prowadzeniu.

Po pierwszej połowie wydawało się, że „Biało-Zieloni” mają sukces niemalże w garści. Przed przerwą dwie błyskawiczne czerwone kartki ujrzał Karol Knap. 

O ile pierwsze przewinienie 24-latka wobec Camilo Meny jest oczywiste, o tyle druga sytuacja budzi już ogromne kontrowersje. Na powtórkach nie widać wyraźnego kontaktu z rozpędzonym Kolumbijczykiem. Zdaniem wielu doszło tutaj do wielkiej pomyłki, która naturalnie miała wpływ na dalszy przebieg spotkania. 

Podobnie myśli Alex Haditaghi. 

„To była okropna czerwona kartka dla zawodnika Cracovii. Takie decyzje zmieniają mecze, tabele i wiarygodność. Liga, która chce być traktowana poważnie, nie może pozwolić, by o wynikach meczów decydowały oczywiste błędy.

VAR musi być stosowany w przypadku ważnych decyzji, takich jak czerwone kartki. Jeśli sędzia się pomyli, system istnieje po to, by to naprawić. Niewłaściwe korzystanie z VAR nie chroni sędziów. To szkodzi lidze. Gdyby Ekstraklasa wprowadziła automatyczne kary finansowe w wysokości od 2500 do 10 000 zł za rażące faule i skandaliczne zachowanie, niezależnie czy dotyczy ono Meny, piłkarza Pogoni Szczecin czy kogokolwiek innego, to takie zachowanie szybko by ustało.

Spójrz na Amerykę Północną. NFL, NBA, NHL i MLS korzystają z niezależnych komisji dyscyplinarnych. Zawodnicy są karani grzywnami po meczach za faul i niesportowe zachowanie. To działa. Pozostaje jedno proste pytanie: gdzie jest nasze centrum VAR? Profesjonalna liga potrzebuje scentralizowanego centrum VAR, zapewniającego spójność i przejrzystość.

Ekstraklasa to jedna z najlepszych lig na świecie. Rozwija się i ma realną szansę, by w niedalekiej przyszłości znaleźć się w pierwszej ósemce europejskiej. Ale to się stanie tylko wtedy, gdy wszyscy będziemy nad tym pracować i dbać o integralność gry” - ocenił właściciel Pogoni Szczecin.