Drużyna Pogoni Szczecin nie przespała sobotniej nocy. Wielkie kłopoty z powrotem do domu [OFICJALNIE]

2025-11-30 10:19:31; Aktualizacja: 1 godzina temu
Drużyna Pogoni Szczecin nie przespała sobotniej nocy. Wielkie kłopoty z powrotem do domu [OFICJALNIE]
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Bartek Witkowski [X]

Ostatni weekend listopada ułożył się wyjątkowo pechowo dla Pogoni Szczecin. Nie dość, że zespół przegrał na wyjeździe z GKS-em Katowice, to później nie uniknął kłopotów komunikacyjnych. Dopiero po około 11-godzinnej tułaczce udało się wrócić do domu.

„Winowajcą” całego chaosu była mgła, która uniemożliwiła lądowanie samolotu. Wymusiła ona objazd przez Pragę i Poznań.

Co ciekawe, to samo zjawisko pogodowe mogło zakłócić wydarzenie w Katowicach, lecz ostatecznie odbyło się zgodnie z planem.

„Portowcy z problemami, ale szczęśliwie i bezpiecznie dotarli już do Szczecinaℹ️ Samolot, którym leciała drużyna z Katowic nie był w stanie wylądować w Szczecinie z powodu mgły i został przekierowany do Pragi.

Po krótkim postoju w stolicy Czech zespół poleciał dalej, tym razem na lotnisko w Poznaniu, skąd dalej do Szczecina podróżował klubowym autokarem” – napisał na X-ie Bartek Witkowski, rzecznik prasowy „Portowców”.

Wpis został umieszczony o 9:18. Spotkanie przy Nowej Bukowej zakończyło się niecały kwadrans po 22:00. Z tego wynika, że powrotna podróż zajęła około 11 godzin.

To zły omen, który z pewnością wpłynie na przygotowania do wtorkowego spotkania o Puchar Polski z Widzewem Łódź. Pocieszający fakt jest taki, że podopieczni Thomasa Thomasberga stawią czoła rywalowi na własnym terenie.

Pogoń odniosła szóstą porażkę na wyjeździe, a dziewiątą w całym sezonie Ekstraklasy. Pogrążyły ją gole Adama Zreľáka oraz Bartosza Nowaka.