Za plecami klubu. Newcastle United nie wiedziało o działaniach agenta Sandro Tonalego

2026-02-04 23:32:58; Aktualizacja: 1 godzina temu
Za plecami klubu. Newcastle United nie wiedziało o działaniach agenta Sandro Tonalego Fot. IMAGO / NurPhoto
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: talkSPORT

Tuż przed końcem okienka transferowego w Anglii gruchnęła wiadomość, że Arsenal rozważa pozyskanie Sandro Tonalego z Newcastle United. Ostatecznie nic takiego nie miało miejsca, ale uwagę mediów przyciągnęły doniesienia o zachowaniu agenta Włocha. W rozmowie z talkSPORT dyrektor generalny „Srok” David Hopkinson przyznał, że nikt w klubie nie miał o tym pojęcia.

Kiedy Florian Plettenberg przekazał, że pomocnik może zostać bohaterem Deadline Day i trafić na Emirates, wielu kibiców i obserwatorów przecierało oczy ze zdumienia.

Wcześniej nic nie wskazywało na ten transfer, a nagle największe media zaczęły przerzucać się doniesieniami o szczegółach ewentualnej transakcji.

Ostatecznie okazało się, że całe zamieszanie wywołały działania agenta Tonalego. Przedstawiciel Włocha skontaktował się z Arsenalem, a liderzy Premier League zaczęli sondować możliwość takiego ruchu.

„Kanonierzy” szybko jednak odrzucili ten pomysł i nawet nie próbowali porozumieć się z Newcastle United choćby na wstępne rozmowy.

Medialna burza zaskoczyła przedstawicieli „Srok”. Najpierw Eddie Howe musiał tłumaczyć, że nic o tym nie wiedział, a teraz słowa szkoleniowca potwierdził David Hopkinson.

- Nie mam pojęcia. Oto nasza odpowiedź. Eddie miał rację, on nie wie, ja nie wiem. Ale wiem jedno: to supergwiazda, ma tu ważny kontrakt - zapewnił dyrektor generalny ekipy z St. James' Park.

Jednocześnie próbował obrócić całą sprawę w żart, podkreślając, że takie działania świadczą o świetnej kadrze Newcastle.

- To nie jest nasz jedyny piłkarz, o którym inne kluby by marzyły, więc myślę, że dopiero, gdy znajdziemy się w sytuacji, w której ludzie nie będą próbowali kombinować i siać chaosu na rynku, aby podebrać naszych zawodników, to będziemy mieli prawdziwy problem - śmiał się.

Drugą połowę sezonu Tonali rozegra w barwach „Srok”. Niewykluczone jednak, że latem zobaczymy już prawdziwy transfer z jego udziałem, tym bardziej, jeżeli drużyna nie zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów.