„Szczerze? Mam nadzieję, że nie dokończy sezonu”. Były kapitan Lecha Poznań załamany działaniami Nielsa Frederiksena

2026-02-04 23:11:56; Aktualizacja: 1 godzina temu
„Szczerze? Mam nadzieję, że nie dokończy sezonu”. Były kapitan Lecha Poznań załamany działaniami Nielsa Frederiksena Fot. Maciej Rogowski Photo / Shutterstock.com
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Lech Poznań zaliczył rozczarowujący powrót do zmagań w Ekstraklasie po zimowej przerwie. „Kolejorz” przegrał dwa pierwsze spotkania i coraz bardziej oddala się od obrony tytułu. Niels Frederiksen musi zmagać się z falą krytyki. Gorzkie słowa na jego temat padły również z ust Marka Rzepki. Były kapitan drużyny w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet” wyraził rozczarowanie pracą Duńczyka.

Mistrzowie Polski rozpoczęli 2026 rok od spotkań z Lechią Gdańsk i Piastem Gliwice. W obu przypadkach okazali się gorsi od swoich rywali, przez co ich dorobek punktowy w tym sezonie wciąż wynosi tylko 26 oczek, co daje dopiero dziewiąte miejsce w tabeli Ekstraklasy.

Większość kibiców i obserwatorów upatruje w tym winy Nielsa Frederiksena. Duńczyk usłyszał już pod swoim adresem wiele gorzkich słów.

- Lech gra bez trenera, a nikt o tym nie mówi. To, co ta drużyna robi w obronie... To jest kryminał - oceniał pracę szkoleniowca Zbigniew Boniek.

Do grona krytykujących trenera „Kolejorza” dołączył Marek Rzepka. Były kapitan drużyny w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet” nie gryzł się w język zapytany o to, czy Frederiksen zdoła utrzymać posadę do końca rozgrywek.

- Szczerze? Mam nadzieję, że nie. Niestety straciłem już do niego zaufanie. Kiedy trener Frederiksen przyjechał do Poznania, byłem jego zwolennikiem. Bo doceniał zawodników biegających. Bo motoryka była dla niego ważna. Ale z czasem zacząłem przeżywać zawód. Nie jestem przy drużynie, nie wiem, co się w niej dzieje, ale dostrzegam w Lechu same mankamenty - skomentował z goryczą (cały materiał dostępny TUTAJ).

Presja ciążąca na Duńczyku jest coraz większa. Co prawda ekipa z Poznania wciąż może pokazać się z dobrej strony w Pucharze Polski i Lidze Konferencji, ale bez wygrania przynajmniej jednego trofeum trudno spodziewać się, by władze klubu przedłużyły jego kontrakt, który wygasa po tym sezonie.