Jesse Marsch w ostrych słowach wypowiedział się o pracy arbitra. „W wielu momentach sędziował tak, jakby zależało mu na autografie od Neymara”

2021-11-04 18:41:25; Aktualizacja: 3 lata temu
Jesse Marsch w ostrych słowach wypowiedział się o pracy arbitra. „W wielu momentach sędziował tak, jakby zależało mu na autografie od Neymara” Fot. lev radin / Shutterstock.com
Sebastian Janus
Sebastian Janus Źródło: Goal.com

Jesse Marsch na pomeczowej konferencji miał wiele do powiedzenia na temat sędziego spotkania. Jego RB Lipsk zremisował 2-2 z Paris Saint-Germain.

Marsch nie najlepiej zaczął swoją przygodę w Lipsku. Po trzech porażkach na starcie sezonu, jego drużyna zdaje się powoli wracać na właściwe tory. W Bundeslidze zajmują aktualnie siódmą pozycję. Zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja w rozgrywkach Champions League. Po środowym meczu z Paris Saint-Germain, niemiecki klub stracił matematyczne szanse na awans do fazy pucharowej.

Wyrwany w doliczonym czasie gry jeden punkt finalnie nie pomógł drużynie RB Lipsk. Pomimo tego, było to spotkanie o sporym ładunku emocjonalnym. Bramka wyrównująca padła w dramatycznych okolicznościach – po rzucie karnym w doliczonym czasie gry.

Marsch już w trakcie meczu dał upust swojej frustracji, po którym Andreas Ekberg ukarał go żółtą kartką. Według niego Danilo powinien w 9. minucie wylecieć z boiska. Na konferencji pomeczowej szkoleniowiec skomentował pracę arbitra.

- Mam wrażenie, że sędziowie często faworyzują bardziej uznane kluby kosztem mniejszych. Trudno jest zyskać w obecnych czasach ich respekt.

Amerykanin wypowiedział się także na temat pobłażliwego traktowania Neymara i gwizdania większości starć z rywalami na jego korzyść.

- W wielu momentach sędziował tak, jakby zależało mu na autografie od Neymara.

Po czterech kolejkach fazy grupowej Paris Saint-Germain zajmuje drugie miejsce, z oczkiem straty do prowadzącego Manchesteru City. Dla RB Lipska została już tylko walka o udział w rozgrywkach Ligi Europy na wiosnę.