Rúben Amorim szczęśliwy i zatroskany jednocześnie. Kłopoty zdrowotne u przynajmniej trzech piłkarzy
2025-08-30 19:20:40; Aktualizacja: 9 godzin temu
Gorące krzesło, na którym zasiada Rúben Amorim w Manchesterze United lekko się ostudziło po wygranej z Burnley jego zespołu w ostatnich minutach meczu. Z tego powodu Portugalczyk jest szczęśliwy, ale z drugiej zmartwiły go kontuzje ofensywnych zawodników: Matheusa Cunhi i Masona Mounta.
Manchester United chciał za wszelką cenę w efektowny sposób zmazać plamę po kompromitującej porażce w środku tygodnia z czwartoligowym Grimsby Town, jednocześnie wykluczając się z walki o Puchar Ligi Angielskiej.
Kibice na Old Trafford znów przeżywali huśtawkę nastrojów. Ich ulubieńcy dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, a później je tracili. Dopiero w szóstej minucie doliczonego czasu drugiej połowy komplet punktów zapewnił Bruno Fernandes.
Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie zostało okupione urazami Matheusa Cunhi i Masona Mounta, którzy zameldowali się na murawie tylko w pierwszej połowie. Amorim na konferencji przyznał, że obawia się o stan zdrowia przede wszystkim tego pierwszego. Z niepokojem wyczekuje na wyniki badań.Popularne
– Nie wiem nic więcej. Musimy to sprawdzić. Bardzo ich potrzebujemy, żeby nasz skład pozostawał konkurencyjny. Cunha? Problemy z mięśniem dwugłowym uda mogły mieć związek z tym, że rozegrał cały mecz (z dogrywką) w środku tygodnia. W przypadku Mounta nie chciałem ryzykować kolejnej straty – przyznał.
Ekspertów i dziennikarzy zdziwił także fakt, że w miejsce sprowadzonego z Wolverhampton Wanderers napastnika pojawił się Joshua Zirkzee, a nie pierwszy w hierarchii Benjamin Šeško. Na to szkoleniowiec także znalazł wytłumaczenie.
– Jeszcze w poprzednim meczu odczuwał skurcze, chciałem go chronić. Dlatego też wtedy podchodził do strzelania rzutu karnego jako 10. w kolejności – wyjaśnił Portugalczyk.
Teraz czas na dwutygodniową przerwę związaną z rozgrywaniem meczów reprezentacji. Po niej „Czerwone Diabły” stawią czoła w derbach Manchesterowi City.