Skompromitowany działacz z Estonii znalazł się w Komitecie Wykonawczym UEFA, Cezary Kulesza - nie
2025-04-03 14:45:41; Aktualizacja: 20 godzin temu
W gronie nowych członków Komitetu Wykonawczego UEFA zabrakło miejsca dla Cezarego Kuleszy. Znalazł się w nim za to skompromitowany estoński działacz - Aivar Phlak.
W ostatnim okresie mogliśmy odczuwać satysfakcję z posiadania w najważniejszym piłkarskim organie w strefie europejskiej naszego przedstawiciela w osobie Zbigniewa Bońka.
Teraz jego miejsce pragnął zająć ówczesny prezes PZPN-u - Cezary Kulesza, który zabiegał o uznanie wśród działaczy ze Starego Kontynentu, by znaleźć się w gronie siedmiu z jedenastu kandydatów z największą liczbą uzyskanych.
62-latek zarządza w despotyczny sposób własnym podwórkiem i nie dopuszcza do wcielania w życie pomysłów sprzecznych z jego wizją. W dobitny sposób pokazuje to blokowanie idei powołania do życia Ligi Bałtyckiej, w której brałyby udział zespoły z jego kraju oraz Litwy i Łotwy, co podniosłoby poziom atrakcyjności tamtejszego futbolu.
Ponadto otwarcie wspiera klub FC Flora Tallinn. Co prawda sam go zakładał i przez wiele lat był prezesem (1990-2016) z epizodyczną rolą trenera w 1992 roku, ale po przejęciu sterów w rodzimym związku dalej go faworyzuje w obliczu sprawowania nim rządów przez syna.
Do tego oskarżany jest o korupcję, ale nic sobie z tego nie robi i jak widać przedstawiciele europejskiego futbolu również nie widzą w nim nic kontrowersyjnego do tego stopnia, żeby przez najbliższy okres czterech lat miał jeden z decydujących głosów w UEFA.
Cieniem na Pohlaku kładzie się też rozwód z Signe. Kobieta po uwolnieniu się od 62-latka oskarżyła go o przemoc domową - upokarzanie i bicie przez cały okres trwania małżeństwa. Sprawa trafiła do sądu, ale ten umorzył postępowanie z powodu przedawnienia się czynów, których dopuścił się nowy członek Komitetu Wykonawczego UEFA.