Ronaldinho: Barcelona i ja jesteśmy połączeni na zawsze

Karol Brandt
Źródło: Mundo Deportivo

Aktualnie Ronaldinho przebywa w Hotelu Palmaroga zlokalizowanym w Paragwaju, gdzie odbywa areszt domowy. Mimo tego Brazylijczyk nie traci dobrego humoru i liczy, że wkrótce wszystko dobrze się skończy.

Na początku marca zdobywca Złotej Piłki z 2005 roku przybył do sąsiedniego kraju Ameryki Południowej, aby wziąć udział w akcji charytatywnej. Przy okazji miał on udzielić swojego wizerunku jednemu z lokalnych kasyn. Ostatecznie tych planów nie udało się zrealizować, gdyż były piłkarz wraz z bratem został zatrzymany przez paragwajski wymiar sprawiedliwości za posługiwanie się sfałszowanymi paszportami.

W konsekwencji mężczyźni trafili do aresztu i choć liczyli na szybkie wyjaśnienie sprawy, w areszcie spędzili aż 32 dni. To sprawiło, że 40. urodziny Ronaldinho obchodził zza krat. Ostatecznie więzienie zostało przekształcone w areszt domowy, który obaj odbywają do dzisiaj w Hotelu Palmaroga. Na warunki nie muszą jednak narzekać, gdyż do użytku mają chociażby salę sportową.

Przez ten cały czas jedna z legend Barcelony otrzymuje nieustanne wsparcie od kibiców, byłych czy też aktualnych graczy ekipy z Camp Nou. Za to wszystko Brazylijczyk jest im bardzo wdzięczny.

– To piękne, co przeszliśmy razem w Barcelonie podczas tej przygody, którą była wspólna gra w piłkę. Jestem piłkarzem z miłości i zawodu. Wszyscy znają mnie doskonale i wiedzą, że to nie był łatwy okres. Ich słowa były niezwykle istotne i pomogły mi wyjść z tej burzy najszybciej, jak to możliwe – stwierdził w rozmowie z „Mundo Deportivo”.

Hotel, w którym przebywa 97-krotny reprezentant „Canarinhos”, należy do koncernu z Barcelony. Wydaje się zatem, że to miasto jest przeznaczone byłemu zawodnikowi „Blaugrany”.

– Barcelona i ja jesteśmy połączeni na zawsze. Już zawsze będzie to moje drugie miasto. FC Barcelona to najwspanialszy klub, a jego kibice żyją bardzo głęboko w moim sercu – wyjawił.

Wybierany dwukrotnie Piłkarzem Roku FIFA 40-latek opowiedział również o tym, jak obecnie wygląda jego codzienność.

– W hotelu jesteśmy traktowani doskonale. Mamy wszystko dobrze zorganizowane, jesteśmy bardzo spokojni i robią tu naprawdę wszystko, żebyśmy przeszli to w jak najprzyjemniejszy sposób. Minęło sześćdziesiąt długich dni. Ludzie, którzy przebywają w swoich domach muszą sobie wyobrazić, jak to jest, gdy nie można robić tego, do czego jest się przyzwyczajonym. Myślę, że aktualne doświadczenie jest tym, co pozostanie na zawsze w nas wszystkich – oznajmił, nawiązując do okresu pandemii koronawirusa.

Ronaldinho grał na Camp Nou w latach 2003-2008. W tym czasie rozegrał 207 spotkań, strzelił 94 gole i zanotował 71 asyst. Jego ostatnim klubem było Fluminense, z którym pożegnał się we wrześniu 2015 roku, a w styczniu 2018 roku definitywnie zakończył karierę.

Zobacz również

Zobacz ostatnie transfery Jacek Magiera skontaktował się z byłym napastnikiem Legii Warszawa To drugi największy transfer do polskiego klubu w historii?! Za 1,6 miliona euro do I ligi OFICJALNIE: Puchar Polski w nowej telewizji Transfery - Relacja na żywo [03/05/2024] Forma tego piłkarza FC Barcelony „powstrzymuje” Roberta Lewandowskiego od letniego transferu Wojciech Kowalczyk do piłkarza Wisły Kraków. „Wiosna już się kończy, kretynie” Jarosław Niezgoda trafi do rewelacji Ekstraklasy?!

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy