Arsenal stać na Wilfrieda Zahę

Arsenal stać na Wilfrieda Zahę fot.
Rafał Bajer
Źródło: Sky Sports

Znany dziennikarz „Sky Sports”, Kaveh Solhekol, odniósł się do szyderczych komentarzy na temat oferty Arsenalu za Wilfrieda Zahę.

Nie od dziś wiadomo, że Crystal Palace nie jest zbyt chętne na sprzedaż Wilfrieda Zahy, zwłaszcza po odejściu Aarona Wana-Bissaki. Londyńczycy mają żądać kwoty rzędu 80-100 milionów funtów, dlatego sporym zaskoczeniem była propozycja „Kanonierów”, którzy zaczęli rozmowy od zaledwie 40 milionów. Wieści o ofercie spotkały się z wieloma szyderczymi komentarzami w mediach społecznościowych, lecz Solhekol twierdzi, że wbrew pozorom Arsenalowi mogło właśnie na tym zależeć.

- Wiemy, że Arsenal złożył już ofertę w wysokości 40 milionów funtów i mamy też pewność, że Crystal Palace nie odda go za tak niską kwotę - powiedział dziennikarz w programie „The Transfer Show” emitowanym na antenie „Sky Sports”.

- Oni oczekują co najmniej dwa razy tyle, jeśli w ogóle zezwolą na transfer. Możemy się jednak spodziewać, że Arsenal złoży kolejną propozycję, choć na razie druga oferta nie została jeszcze przedstawiona. Z pewnością jednak się pojawi.

Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami, Arsenal miał mieć do dyspozycji tego lata jedynie 45 milionów funtów na transfery. Zdaniem Solhekola takie informacje to jedynie zasłona dymna ze strony ekipy z Emirates Stadium.

- Co ciekawe, ciągle mogliśmy czytać, że przez brak awansu do Ligi Mistrzów Arsenal ustalił swój budżet transferowy na 45 milionów funtów plus to, co zyska na sprzedażach. Ciągle to samo, 45 milionów. Ludzie zaczęli myśleć, że dlaczego Arsenal chce gracza wycenianego na 80 milionów, skoro ma tylko 45 milionów. Z tego co mi wiadomo, Arsenalowi to jest na rękę, że ludzie tak sądzą, ponieważ kiedy zaczynają negocjacje, kluby myślą, że nie mają zbyt dużego budżetu.

- Powiedziano mi, że to zasłona dymna ze strony Arsenalu. Oni mogą wyłożyć do 70 milionów funtów za Wilfrieda Zahę. Nie będą negocjowali powyżej tej kwoty, ale wciąż mogą doprowadzić do transferu za 70 milionów. Nie możemy brać na poważnie doniesień o tych 45 milionach. Arsenal to jeden z największych klubów na świecie. Nie mówimy tu o 300 milionach funtów za Neymara, ale o 70 milionach. Myślę, że Arsenal na to stać.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy