Chciała go Legia Warszawa, strzelił gola i transfer się wysypał

2025-11-29 20:22:59; Aktualizacja: 3 godziny temu
Chciała go Legia Warszawa, strzelił gola i transfer się wysypał Fot. Icon Sport/SIPA USA/PressFocus
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Łukasz Olkowicz [Przegląd Sportowy Onet]

Podczas zimowego okna transferowego w poprzednim sezonie do Legii Warszawa na zasadzie wypożyczenia trafić mógł Shavy Babicka. Pion sportowy stołecznego zespołu uważa, że transfer upadł, gdy napastnik trafił do siatki w meczu Ligue 1, przekonując w ten sposób FC Toulouse do kontynuowania współpracy - przekazał Łukasz Olkowicz z „Przeglądu Sportowego Onet”.

Mniej więcej dwanaście miesięcy temu Legia Warszawa prowadziła uciążliwe poszukiwania nowego napastnika, w których udział brał ówczesny szkoleniowiec Gonçalo Feio.

W medialnej przestrzeni ukazywały się liczne kandydatury piłkarzy. Nowego snajpera szukano za granicami kraju, ale i również wewnątrz rodzimej ligi, skąd ostatecznie ściągnięto Iłlę Szkuryna ze Stali Mielec.

Niektóre tematy były bliskie dopięcia na ostatni guzik, ale z pewnych względów zakończyły się fiaskiem. O jednym z nich po czasie poinformował Łukasz Olkowicz z „Przeglądu Sportowego Onet”.

Dowiedzieliśmy się, że do warszawskiej drużyny w tamtym okresie mógł przenieść się Shavy Babicka, który w obliczu braku regularnych występów w FC Toulouse był gotowy na zaliczenie wypożyczenia.

Sztab szkoleniowy Legii wyraził wówczas zgodę na pozyskanie urodzonego w Gabonie zawodnika, ale sytuację zmienił gol strzelony przez 25-latka w grudniowym meczu Ligue 1 przeciwko AS Saint-Étienne.

Zdaniem pionu sportowego po tej bramce władze francuskiego klubu postanowiły zatrzymać Babickę w swoich szeregach, przez co wypożyczenie ostatecznie nie doszło do skutku.

Mimo to 18-krotny reprezentant kraju po czasie i tak opuścił Tuluzę, przenosząc się minionego lata za cztery miliony euro do Crvenej zvezdy. Tam zaliczył jednak tylko pięć występów, ponieważ od pewnego czasu zmaga się z kontuzją.