Dlatego odszedł z Pogoni Szczecin. „Różnica pomiędzy nim a pierwszym zespołem jest jeszcze duża”

2026-02-06 21:52:58; Aktualizacja: 1 godzina temu
Dlatego odszedł z Pogoni Szczecin. „Różnica pomiędzy nim a pierwszym zespołem jest jeszcze duża” Fot. Kasia Dzierzynska / PressFocus
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Pogoń Szczecin

Pogoń Szczecin w ostatnich dniach tymczasowo rozstała się z Patrykiem Paryzkiem. Napastnik został wypożyczony do pierwszoligowego Górnika Łęczna, co skomentował trener Thomas Thomasberg. - Potrzebuje minut i potrzebuje się ograć - przyznał.

Patryk Paryzek nie miał większych szans na regularną grę w pierwszym zespole Pogoni Szczecin, dlatego też w gabinetach pojawił się pomysł wypożyczenia napastnika do innego klubu.

Media w pewnym momencie połączyły go z Górnikiem Łęczna, by następnie zasugerować, że sam zawodnik nie jest do końca zainteresowany tym kierunkiem.

Finalnie jednak Paryzek przystał na wspomnianą propozycję i powędrował na Lubelszczyznę w ramach wypożyczenia do końca aktualnego sezonu. W swojej nowej drużynie powalczy o utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy.

Przed nadchodzącym meczem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza odejście 20-latka skomentował trener Thomas Thomasberg. Duńczyk wyznał otwarcie, że młody atakujący musi jeszcze sporo popracować, by móc rywalizować o miejsce w pierwszym zespole Pogoni. Transfer czasowy ma zapewnić mu cenne minuty.

- Zawsze dyskutujemy we własnym gronie, jakie będą ruchy, kto przyjdzie, a kto odejdzie. Co do Patryka, wyraziłem taką zgodę. Uważam, że to będzie dla niego cenne wypożyczenie. Sądzę, że różnica pomiędzy nim a pierwszym zespołem jest jeszcze duża. Potrzebuje minut i potrzebuje się ograć. Stąd to wypożyczenie - skomentował szkoleniowiec.

Paryzek ma więc coś do udowodnienia i z pewnością na wypożyczeniu w Górniku będzie chciał zaprezentować się z jak najlepszej strony, by następnie latem powalczyć o szansę w barwach „Dumy Pomorza”.