Ekstraklasowicz na radarze reprezentacji Ukrainy

2025-11-30 12:24:29; Aktualizacja: 3 godziny temu
Ekstraklasowicz na radarze reprezentacji Ukrainy Fot. Zagłębie Lubin
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: TVP Sport

Roman Yakuba, reprezentujący barwy Zagłębia Lubin, w rozmowie z TVP Sport zdradził, że znajduje się on pod obserwacją sztabu szkoleniowego reprezentacji Ukrainy. 24-latek liczy, iż po jedzie z kadrą na Mistrzostwa Świata.

Roman Yakuba do Polski trafił na początku 2023 roku, kiedy z łotewskiej Valmiery wypożyczyła go Puszcza Niepołomice. Środkowy obrońca pomógł „Żubrom” w awansie do Ekstraklasy, a w elicie utrzymał pewne miejsce w podstawowym składzie. Prezentował się na tyle dobrze, że po półtora roku zdecydowano się na jego wykup.

Poprzedni sezon zakończył się spadkiem Puszczy z Ekstraklasy, ale Ukrainiec pozostał na najwyższym poziomie rozgrywkowym - za około 650 tysięcy euro przeniósł się do Zagłębia Lubin. Yakuba w barwach „Miedziowych” rozegrał jak na razie 16 spotkań, a na murawie przebywał przez ponad 1200 minut. 24-latek liczy, iż swoją postawą w Lubinie zapracuje na debiut w narodowych barwach.

– Mam informacje, że sztab reprezentacji Ukrainy ma mnie w swoich notesach, to między innymi dlatego, że grałem na wszystkich szczeblach młodzieżowych reprezentacji. Dziś trenerzy tamtych reprezentacji pracują w sztabie pierwszej kadry, stąd też mam kontakt. Wierzę, że przyjdzie czas, kiedy zadebiutuję w seniorskiej reprezentacji Ukrainy. To moje marzenie, ale wszystko zależy ode mnie i mojej postawy w Zagłębiu Lubin - mówi Yakuba.

- Konkurencja jest bardzo duża, ale konkurencja jest przywilejem tego, by stawać się lepszym piłkarzem. Jeśli będę dalej ciężko pracował, jak dotychczas, to może na najbliższy mundial uda mi się pojechać, a na pewno na następny za pięć lat. O ile reprezentacja Ukrainy oczywiście awansuje - dodaje środkowy obrońca.

Zagłębie Lubin w niedzielne popołudnie podejmie u siebie Jagiellonię Białystok. Pierwszy gwizdek rozbrzmi o 17:30.

Cała rozmowa z Romanem Yakubą dostępna jest tutaj.