Można już bić na alarm?! Kluczowy gracz Legii Warszawa jest w fatalnej formie
2025-04-04 12:38:40; Aktualizacja: 12 godzin temu
Ostatnie mecze Legii Warszawa łączy jedno - bardzo słaba postawa Steve'a Kapuadiego. Francuz prezentował się źle nawet na tle pierwszoligowego Ruchu Chorzów, który od początku rundy wiosennej cieniuje. Gonçalo Feio musi pomyśleć o zmianie w podstawowym składzie.
Kapuadi dopiero z czasem zaczął wyrastać na ważną postać stołecznego zespołu. Początkowo mogło wydawać się, że nie był to najlepszy transfer Legii. Runda jesienna była jednak w wykonaniu Francuza naprawdę niezła.
Zimą 26-latka łączono z przenosinami do Turcji, Stanów Zjednoczonych i Włoch. Najbardziej okazale z pewnością prezentowały się doniesienia na temat transferu do przedstawiciela Serie A Udinese Calcio.
Ostatnio jednak Kapuadi nie wygląda na zawodnika, który mógłby poradzić sobie na tak wysokim poziomie. Za nim bardzo nieudany występ w półfinale Pucharu Polski z Ruchem Chorzów. W starciu z będącym w dołku pierwszoligowcem nie gwarantował on żadnego spokoju. Zauważył to także Gonçalo Feio, który na drugą połowę wystawił Jana Ziółkowskiego.Popularne
To nie pierwszy raz w ostatnim czasie, gdy 26-latek zawodzi. Regres jest tutaj widoczny gołym okiem.
„[...] W pierwszej części gry wypadł naprawdę słabo, popełniał błędy, po jednym z nich otrzymał zasłużoną żółtą kartkę. Źle wyglądała sytuacja, gdy dał się wyprzedzić Filipowi Borowskiemu, na szczęście gracz Ruchu był mikrej postury i wracający Kapuadi zdołał naprawić swój błąd. Pod koniec pierwszej połowy miał spore problemy w pojedynku z Danielem Szczepanem. Trener Gonçalo Feio podjął słuszną decyzję i zmienił go w przerwie meczu. Ale forma stopera Legii po złamaniu nosa może niepokoić” - ocenił Marcin Szymczyk na portalu Legia.net.
Kapuadi rozegrał w trwającej kampanii 37 spotkań. W najbliższym czasie powinien dostać wolne - Jan Ziółkowski czeka na kolejne szanse.