Piłkarz łączony z Jagiellonią Białystok zamieszany w głośną aferę?!

2026-01-18 09:42:56; Aktualizacja: 1 godzina temu
Piłkarz łączony z Jagiellonią Białystok zamieszany w głośną aferę?! Fot. IMAGO / Sports Press Photo
Norbert Niebudek
Norbert Niebudek Źródło: Szymon Janczyk [Weszlo.com]

Jagiellonia Białystok dopina transfer z udziałem Keyana Vareli. W międzyczasie na jaw wyszło jednak, że piłkarz może być zamieszany w głośną aferę. Kulisy tej sprawy opisał Szymon Janczyk z Weszlo.com.

Działacze Jagiellonii Białystok po sfinalizowaniu sprzedaży Oskara Pietuszewskiego do FC Porto bezzwłocznie zabrali się za poszukiwanie skrzydłowego, który wypełni lukę powstałą na skutek odejścia młodzieżowego reprezentanta Polski.

Wedle ostatnich doniesień drużynę Adriana Siemieńca wzmocni Keyan Varela. Portugalczyk obecnie jest związany z Servette FC, dla którego rozegrał piętnaście spotkań i strzelił jednego gola w bieżącej kampanii.

Po październikowej przerwie na pojedynki kadr narodowych nastolatek zniknął jednak z kadry meczowej szwajcarskiego klubu. Powodem jego absencji były urazy. W międzyczasie wplątał się też w głośną aferę. 

Według ustaleń Szymona Janczyka z Weszlo.com, Varela miał zostać zatrzymany w związku ze sprawą dotyczącą porwania młodego zawodnika. 

„Piłkarz Servette FC jest zamieszany w sprawę wymuszenia i porwania młodego francuskiego piłkarza z Nyon. Pod koniec września trzy osoby czekały na niego, żeby odebrać 5000 franków tajemniczego długu. Zgodnie z zeznaniami poszkodowanego grozili mu i uderzyli go kolbą pistoletu.

Po otrzymaniu gróźb na Snapchacie umówiono się na kolejne spotkanie. Ofiara miała spotkać się z wierzycielami lub ich pośrednikami. Policja dokonała aresztowań, wśród nich jest piłkarz Servette FC, który twierdzi, że nie był świadomy całej sytuacji. Ograniczył się do podwiezienia innego oskarżonego, który chciał spotkać się z poszkodowanym” - pisały lokalne media.

Janczyk potwierdził, że chodzi właśnie o Varelę. Otoczenie piłkarza przekonuje jednak o jego niewinności, podkreślając, że nie zdawał on sobie sprawy z charakteru zdarzeń i nie grozi mu odpowiedzialność karna.

***

A jednak! To nie będzie rekordowy transfer Jagiellonii Białystok