To on zastąpi Filipa Bednarka w Lechu Poznań?!

2025-04-03 20:34:29; Aktualizacja: 1 minuta temu
To on zastąpi Filipa Bednarka w Lechu Poznań?! Fot. Lukasz Sobala / PressFocus
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Transfery.info

Z Lecha Poznań odejdzie po sezonie najpewniej Filip Bednarek, którym w tym sezonie był głównie zmiennikiem Bartosza Mrozka. Kto go zastąpi? Na mocnego kandydata wyrasta Krzysztof Bąkowski.

Lech Poznań przez lata zmagał się z problemem na pozycji bramkarza. Mimo że akademia klubu uchodzi za jedną z najlepszych w Polsce, przez długi czas nie była w stanie wychować golkipera na miarę pierwszego składu. Transfery również nie zawsze okazywały się trafione, a obsada bramki często budziła wątpliwości.

W pewnym momencie podstawowym wyborem stał się Filip Bednarek, który mimo różnych opinii spełniał swoją rolę. Największe sukcesy święcił w sezonie 2022/2023, kiedy był niekwestionowanym numerem jeden. Wystąpił wtedy w 32 spotkaniach Ekstraklasy, a jego forma przyczyniła się do udanych występów drużyny, zwieńczonych zdobyciem mistrzostwa Polski. Wydawało się, że na dłużej zadomowi się między słupkami, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała jego pozycję.

Obecnie Bednarek jest tylko rezerwowym, a jego szanse na grę są minimalne. Bartosz Mrozek nie tylko wywalczył miejsce w wyjściowej jedenastce, ale stał się jednym z najlepszych bramkarzy w lidze. Trener Niels Frederiksen ceni stabilność w defensywie, dlatego nie rotuje obsadą bramki, pozostawiając starszego golkipera na ławce. Jedyną okazją do gry był dla niego mecz Pucharu Polski przeciwko Resovii Rzeszów - spotkanie, które zakończyło się wielką kompromitacją.

Wszystko wskazuje na to, że 32-latek latem opuści Bułgarską. Kto go zastąpi?

Naturalnym kandydatem jest Krzysztof Bąkowski, który przed startem rozgrywek został posłany na wypożyczenie do Stali Rzeszów. W barwach podkarpackiego zespołu radzi sobie naprawdę nieźle.

Urodzony w 2003 roku zawodnik odgrywa kluczową rolę w układance Marka Zuba. Na przestrzeni 21 spotkań zaliczył sześć czystych kont. 

Bąkowski mógłby być dobrą alternatywą dla Mrozka. Oczywiście, wówczas musiałby pogodzić się ze znacznie mniejszą liczbą występów. Jego kontrakt wygasa w 2026 roku, a więc niebawem będzie musiało dojść do ważnych rozmów.