Zamiast do Fenerbahçe trafił do... Ruch Chorzów. „To były tylko pogłoski medialne”
2025-04-03 10:01:13; Aktualizacja: 19 godzin temu
Szymon Karasiński, który aktualnie przebywa na wypożyczeniu z Zagłębia Lubin do Ruchu Chorzów, w rozmowie z TVP Sport zdementował plotki, że rok temu interesowało się nim Fenerbahçe.
W styczniu 2024 roku dziennikarze A Spor zaskoczyli, informując, że Fenerbahçe jest bardzo poważnie zainteresowane sprowadzeniem Szymona Karasińskiego, który wówczas był etatowym członkiem II-ligowego zespołu rezerw Zagłębia Lubin, a w pierwszej drużynie „Miedziowych” nie zaliczył nawet symbolicznego debiutu.
Z tych pogłosek ostatecznie jednak nic nie wyszło, a lewy obrońca latem zamiast do Stambułu, przeniósł się do Ruchu Chorzów, który wypożyczył go do końca trwającej kampanii. 21-latek w zespole „Niebieskich” ma pewne miejsce w składzie - w tym sezonie wystąpił już w 24 spotkaniach, co przełożyło się na 1462 minuty spędzone na murawie, a na swoim koncie zapisał dwie asysty.
- Uważam, że wypożyczenie do Ruchu sprzyja mojemu rozwojowi. Tym bardziej że Ruch Chorzów chce grać w piłkę i walczyć o najwyższe cele. Wszyscy w drużynie się napędzają i chcą być jak najlepsi - powiedział Karasiński w rozmowie z TVP Sport.Popularne
21-latek został zapytany przez Przemysława Chlebickiego, czy słyszał plotki o zainteresowaniu ze strony tureckiego giganta.
– Tak, ale to tylko pogłoski medialne. Nie wierzyłem w nie i nie zwracałem na nie uwagi. Na razie wolę robić swoje. A na Fenerbahçe może kiedyś przyjdzie czas i miejsce - odparł lewy obrońca.