LaLiga: 29 piłkarzy, którym latem wygasają umowy

LaLiga: 29 piłkarzy, którym latem wygasają umowy
Redakcja
Redakcja
Źródło: Transfery.info

Coraz więcej wskazuje na to, że kontrakty piłkarzy zostaną przedłużone do momentu dokończenia rozgrywek, ale po tym okresie ulegną wygaśnięciu zgodnie z przyjętymi normami. Z tego też powodu przygotowaliśmy listę najciekawszych piłkarzy, którzy mogą być do wyciągnięcia na zasadzie wolnego transferu.

Na pierwszy ogień wzięliśmy Premier League, a teraz postanowiliśmy przyjrzeć się LaLidze, z której wyselekcjonowaliśmy grupę aż 29 interesujących zawodników. W tym gronie nie brakuje takich graczy, którzy wiedzą, że za kilka miesięcy będą musieli zmienić pracodawcę lub być może mają jeszcze trochę czasu, o ile rozgrywki zostaną wznowione, na przekonanie dotychczasowych przedstawicieli poszczególnych klubów na otrzymanie propozycji przedłużenia współpracy.

***

Javi Eraso (CD Leganés, 1990) – 30-letni Bask już w styczniu wspominał, że prawdopodobnie będzie musiał poszukać sobie nowego klubu. W obecnej sytuacji trudno jednak cokolwiek zgadywać. Zwłaszcza, że doceniona może zostać jego uniwersalność - sezon 2019/2020 zaczynał jako defensywny pomocnik, a ostatnio grał nawet na prawym skrzydle.

Pablo de Blasis (Eibar, 1988) – Argentyńczyk trafił do Eibaru przed startem poprzedniego sezonu i miał stanowić wartościowe wzmocnienie linii ofensywnej hiszpańskiego zespołu. Skrzydłowy nie zdołał wywiązać się z tej roli i w obecnych rozgrywkach pełnił głównie funkcję zmiennika. Jeżeli 32-latek będzie w dalszym ciągu zainteresowany taką rolą, to może liczyć na otrzymanie propozycji przedłużenia współpracy, ale na dużo gorszych warunkach finansowych.

Álvaro Vadillo (Granada, 1994) – prawoskrzydłowy byłby łakomym kąskiem dla hiszpańskich średniaków, ale najprawdopodobniej zostanie w Granadzie. 25-latek na początku marca ustalił warunki dwuletniej umowy. Będzie ona jeszcze z pewnością renegocjowana, w związku z pandemią koronawirusa, ale intencje obu stron wydają się jasne.

Charles (Eibar, 1984) – wiekowy napastnik coraz większymi krokami zbliża się do prawdopodobnego rozstania z Eibarem. Brazylijczyk ma już na karku blisko 36 lat i może jeszcze zdecydować się na zabawę w futbolu na niższym poziomie lub definitywne zakończenie kariery.

Roberto Soldado (Granada, 1985) – doświadczony napastnik może pozostać w Granadzie, gdyż jego umowa zawiera opcję przedłużenia, a jego doświadczenie wielokrotnie okazywało się wyjątkowo przydatne w sezonie 2019/2020. Kibice zapamiętają szczególnie jego występ przeciwko Valencii w ćwierćfinale Pucharu Hiszpanii, gdy jego dwie bramki przesądziły o awansie.

Adrián López (Osasuna, 1988) – hiszpański snajper uchodził swego czasu za bardzo utalentowanego zawodnika. W trakcie pobytu w Atlético Madryt zdał sobie jednak sprawę, że nie jest wystarczająco dobry, aby zaistnieć w tym zespole i dlatego w lipcu 2014 roku przeprowadził się do FC Porto. Ta decyzja w znaczącym stopniu przystopowała jego karierę i sprawiła, że trafił do Osasuny. W obecnych rozgrywkach nie zdobył jednak ani jednego gola i niemal na pewno nie pozostanie w tej drużynie na dłużej.

Wu Lei (Espanyol, 1991) – tu sytuacja jest o tyle specyficzna, że umowa znanego i lubianego w Polsce chińskiego napastnika obowiązuje do końca grudnia. Dodatkowo zawiera opcję przedłużenia ze strony klubu. Wu Lei może spać spokojnie też dlatego, że jego rola w zespole jest istotna, a sympatycy Espanyolu nie zapomną mu gola w derbach Barcelony. O roli w kontraktach sponsoringowych nawet nie trzeba wspominać.

Facundo Roncaglia (Osasuna, 1987) – wszechstronny obrońca został zakontraktowany przez beniaminka LaLigi tuż przed rozpoczęciem sezonu. Były reprezentant Argentyny zawarł z Osasuną roczną umowę z ustnym porozumieniem umożliwiającym mu pozostanie w klubie w przypadku dobrej gry oraz utrzymania zespołu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wiele na to wskazuje, że 33-latek znajduje się na dobrej drodze do ich wypełnienia, bo miał ustalić z właścicielami drużyny warunki nowego dwuletniego kontraktu.

Dídac Vilà (Espanyol, 1989) – lewy obrońca wydawałby się pewniakiem do przedłużenia umowy, jednak sam może zdecydować się na zmianę barw. Szczególnie, że losami wychowanka Espanyolu od dłuższego czasu interesuje się Valencia. Z drugiej strony - coraz lepszemu w ostatnich tygodniach Katalończykowi może po prostu zależeć na pozostaniu w domu.

Fran Mérida (Osasuna, 1990) – środkowy pomocnik rozpoczynał swoją przygodę z futbolem w szkółkach Barcelony oraz Arsenalu, ale nie zdołał w pełni rozwinąć swojego potencjału i dopiero u schyłku swojej kariery uzyskał pewną stabilizację w Osasunie. Najpierw pomógł jej awansować do LaLigi, a teraz chciał się z nią w niej utrzymać. Klub znajdował się na dobrej drodze do osiągnięcia tego celu, co mogło otworzyć przed 30-latkiem drzwi do pozostania w zespole na przynajmniej jeszcze jeden sezon. Obecnie trudno jednak przewidzieć, jak potoczy się dalszy los Frana Méridy.

Víctor Campuzano (Espanyol, 1997) – filigranowy napastnik dopiero wszedł do pierwszego zespołu Espanyolu, ale dostaje dość regularnie szanse. Debiutanckiej bramce w lidze się nie doczekał, jeszcze, ale za to pięć razy trafiał w Lidze Europy. To powinno wystarczyć do nowej umowy, w końcu to produkt klubowej akademii. Nawet mimo faktu, że trenera Abelardo trudno uznać za wielkiego fana 22-latka.

Manu García (Deportivo Alavés, 1986) – Hiszpan należycie wywiązuje się z funkcji kapitana drużyny i pomimo blisko 34 lat może liczyć na kontynuowanie swojej przygody z futbolem w Deportivo Alavés, ponieważ wciąż regularnie pojawia się w wyjściowym składzie zespołu, dla którego rozegrał w sumie 25 spotkań w obecnych rozgrywkach.

Ander Iturraspe (Espanyol, 1989) – defensywny pomocnik większość pierwszej części sezonu leczył urazy, ale ostatecznie udało mu się we wszystkich rozgrywkach zaliczyć 915 minut w 16 spotkaniach. Nie wydaje się, żeby wykorzystanie opcji kontraktowej stanowiło dla Espanyolu jeden z priorytetów.

Santi Cazorla (Villarreal, 1984) – 35-letni zawodników wrócił do poważnego futbolu w wielkim stylu po kontuzji Achillesa i powikłaniach po operacji. Takiej postawy pomocnika nie spodziewali się zapewne sami przedstawiciele Villarrealu, którzy teraz moją twardy orzech do zgryzienia związany z ewentualnym przedłużeniem współpracy z… wciąż aktywnym reprezentantem Hiszpanii.

Naldo (Espanyol, 1988) – Edinaldo Gomes jest już jedną nogą poza klubem. Ostatnio dodatkowo przestał grać w wyniku decyzji trenera Abelardo. Brazylijczyk może latem wrócić do Brazylii.

Antonio Barragán (Betis, 1987) – doświadczony obrońca najlepsze momenty w drużynie z Sewilli ma już za sobą. Boczny defensor pełnił w trwającym sezonie jedynie funkcję zmiennika i to raczej takiego, który od „wielkiego dzwonu” wchodził na boisko, dlatego nie może liczyć na pozostanie w klubie na jeszcze jeden rok.

Diego López (Espanyol, 1981) – jeden z kapitanów Espanyolu ma już 38 lat na karku, jednak dalej pełni ważną rolę w zespole. Zimą sprowadzono jego potencjalnego następcę - Oiera Olazábala, który jednak z powodu urazu nie zdążył nawet zadebiutować. Trudno przypuszczać, że w obecnej sytuacji kataloński klub podejmie ryzyko niepodpisania nowej umowy ze sprawdzonym w bojach weteranem.

Bruno González (Levante, 1990) – środkowy obrońca został odsunięty na boczny tor w Getafe i dlatego zdecydował się zimą na rozwiązanie umowy z dotychczasowym pracodawcą i przeprowadzkę do Levante, z którym podpisał półroczny kontrakt. 29-latek zbyt dużo sobie nie pograł w ekipie z Walencji z uwagi na przerwanie rozgrywek, ale najprawdopodobniej będzie mógł liczyć na pozostanie w klubie na dłużej.

Sung-yong Ki (Real Mallorca, 1989) – niezwykle doświadczony Koreańczyk trafił na hiszpańską wyspę zimą z Newcastle United, jednak zdążył zaliczyć zaledwie osiem minut w lidze. Trudno zgadywać, jaką decyzję podejmie on sam i jaki jest wobec niego plan dyrektorów Realu z Majorki.

Nolito (Sevilla, 1986) – 33-letni skrzydłowy nie jest pierwszoplanową postacią w Sevilli, ale wciąż odgrywa w niej jedną z ważniejszych ról i jeżeli zaakceptuje zaproponowane mu warunki, to powinien pozostać w ekipie z Andaluzji na kolejne rozgrywki.

Míchel (Real Valladolid, 1988) – podpora środka pomocy Valladolid i pewniak do pozostania w klubie, który posiada opcję przedłużenia umowy na kolejny sezon. Solidny ligowiec zawsze w cenie.

Ezequiel Garay (Valencia, 1986) – Argentyńczyk zerwał więzadła krzyżowe w trwających rozgrywkach i dlatego jego dalsza przyszłość w szeregach Valencii stanęła pod dużym znakiem zapytania. Środkowy obrońca mógł do momentu odniesienia kontuzji liczyć na pewne miejsce w składzie „Nietoperzy” i być może z tego względu otrzyma propozycję pozostania w drużynie na dłużej.

Hatem Ben Arfa (Real Valladolid, 1987) – 33-latek miał się szybko odbudować w Valladolid, a na przeprowadzkę namówił go sam Brazylijczyk Ronaldo, zarządzający kastylijskim klubem. Czy jednak będzie obopólna chęć dalszej współpracy, gdy francuski skrzydłowy nie zaliczył łącznie nawet pół godziny na boisku w ciągu sześciu spotkań ligi hiszpańskiej?

Antonio Adán (Atlético Madryt, 1987) – rezerwowy bramkarz Atlético Madryt nie jest już zainteresowany siedzeniem na ławce rezerwowych w szeregach jednego z najlepszych hiszpańskich klubów i po tym sezonie definitywnie zakończy swoją przygodę z „Los Rojiblancos”.

Gonzalo Escalante (Eibar, 1993) – argentyński środkowy pomocnik bardzo dobrze radzi sobie w Eibarze. Na tyle, że jego usługami zainteresowało się Lazio. Kogo nie skusiłaby możliwość przeprowadzki do tak mocnego Lazio?

Beñat Etxebarria (Athletic Club, 1987) – baskijski zawodnik ma już najlepsze lata za sobą i najprawdopodobniej rozstałby się z Athletikiem po zakończeniu trwających rozgrywek, ale wobec przerwania sezonu przez pandemię koronawirusa trudno przewidzieć jego najbliższą przyszłość.

Fabián Orellana (Eibar, 1986) – co z tego, że ma 34 lata na karku, jeśli dalej imponuje nienaganną techniką użytkową i uzyskuje naprawdę dobre liczby - siedem bramek i sześć asyst w 24 ligowych meczach sezonu 2019/2020. Dlatego doświadczony chilijski skrzydłowy może spokojnie poczekać na rozwój sytuacji i zdecydować, gdzie chciałby występować. Bo chętnych w Hiszpanii nie zabraknie.

Mikel San José (Athletic Club, 1989) – defensywny pomocnik znajduje się w podobnej sytuacji, co Etxebarria. Na jego korzyść przemawia fakt, że jest trochę młodszy od klubowego kolegi i dlatego w dłuższej perspektywie mógłby jeszcze odegrać ważną rolę w Athleticu.

Pedro León (Eibar, 1986) – grał dość regularnie, ale nie dawał zespołowi tyle, co wspomniany wyżej Orellana. Nie wiadomo jeszcze, jakie są plany obu stron w sprawie kolejnego sezonu.

Zobacz również

Sponsor serwisu. Sprawdź promocję w PZBuk Sponsor serwisu. Sprawdź promocję w PZBuk Lech Poznań sprowadza nowego bramkarza. OFICJALNIE: Filip Bednarek na testach medyczynych Lech Poznań sprowadza nowego bramkarza. OFICJALNIE: Filip Bednarek na testach medyczynych FC Barcelona po następcę Piqué. Hiszpański klub liczy na wolny transfer FC Barcelona po następcę Piqué. Hiszpański klub liczy na wolny transfer Jan Urban wyróżniony. Został umieszczony w jedenastce legend Osasuny Jan Urban wyróżniony. Został umieszczony w jedenastce legend Osasuny Rodman wysłał wiadomość do Andrei Petagnii. „Buldożer” ma do wypełnienia misję Rodman wysłał wiadomość do Andrei Petagnii. „Buldożer” ma do wypełnienia misję UEFA bezlitosna dla lidera tureckiej Süper Lig. OFICJALNIE: Trabzonspor wykluczony z europejskich pucharów UEFA bezlitosna dla lidera tureckiej Süper Lig. OFICJALNIE: Trabzonspor wykluczony z europejskich pucharów Bielik o kontuzji: Chyba jestem jednym z nielicznych, którzy zyskali na pandemii Bielik o kontuzji: Chyba jestem jednym z nielicznych, którzy zyskali na pandemii Legia Warszawa nie składa broni w sprawie drużyny rezerw. OFICJALNIE: Klub złożył wniosek do Komisji ds. Nagłych Legia Warszawa nie składa broni w sprawie drużyny rezerw. OFICJALNIE: Klub złożył wniosek do Komisji ds. Nagłych Lech Poznań: Wraca temat transferu Floriana Kamberiego Lech Poznań: Wraca temat transferu Floriana Kamberiego

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy