Z bliska: Hernanes
2012-02-09 16:52:23; Aktualizacja: 12 lat temu Fot. Transfery.info
Jeśli jesteś fanem Serie A, to nie możesz przeoczyć tego piłkarza. Występujący w Lazio Rzym Brazylijczyk jest teoretycznie najdroższym zawodnikiem w klubie, a chętni na jego usługi musieliby wyłożyć dosłownie dziesiątki milionów.
Jak każdy piłkarz wybijający się ponad przeciętność, również Anderson Hernanes de Carvalho Andrade Lima nie uchronił się przed porównaniami. Jego umiejętności były już porównywane z tymi, które posiadają Kaka, Pirlo, czy Deco. 26-latek jest obunożnym środkowym pomocnikiem, usposobionym ofensywnie, z cudowną techniką i talentem do wykańczania akcji. Jego dorobek w pierwszym sezonie gry dla Lazio mówi sam za siebie: 37 spotkań, 12 goli, 6 asyst. Każdy trener chciałby mieć w swoim składzie takiego pomocnika.
Brazylia
Cofnijmy się do przeszłości. Mamy 2001 rok, a 15-letni Brazylijczyk trenuje w małym klubie ze swojego miasta, który zwie się Unibol Pernambuco. To tutaj wypatrują go wysłannicy wielkiego Sao Paulo i zabierają ze sobą, by trenował z tamtejszą młodzieżą. Młody Hernanes przebija się przez wszystkie szczeble klubowej hierarchii i w 2005 roku debiutuje w Campeonato Brasileiro Série A. Pierwszy swój poważny sezon rozgrywa jako lewy pomocnik, występuje w 16 meczach i przyozdabia je trzema bramkami. Do zapewnienia sobie miejsca w pierwszym składzie, wciąż brakuje mu doświadczenia, co przekłada się na wypożyczenie do Santo André, grającego wtedy w najwyższej brazylijskiej lidze. Swój talent potwierdza sześcioma bramkami w 23 meczach i po 12 miesiącach, już jako dojrzalszy środkowy pomocnik, wraca do Sao Paolo, gdzie od razu wskakuje do pierwszego składu. Jako 21-latek trafia pod skrzydła Mauricy’ego Ramalho, trenera, który mówiąc żartem, trenował chyba wszystkie brazylijskie kluby. Od Botafogo, Santa Cruz, Nauticio poprzez Figueirense, Internacional, Sao Caetano po Sao Paolo, Palmeiras, a obecnie Santos. Hernanes nie mógł trafić lepiej, tym bardziej, że miejsce w składzie otrzymuje dzięki odejściu Josue (Wolfsburg) oraz Mineiro (Hertha Berlin). Przez niemal cztery sezony Brazylijczyk jest pewniakiem w drużynie Sao Paolo i powoli zaczyna ściągać na siebie uwagę europejskich klubów. To czas, w którym brazylijski rynek nieustannie prześwietlany jest przez włoskie kluby, a gazety donoszą zainteresowaniu Hernanesem ze strony Milanu oraz Interu. W czasie letniego okienka 2010 roku nieoczekiwanie do gry włącza się rzymskie Lazio i za 13.5 miliona euro ściąga Brazylijczyka do stolicy Włoch.
Włochy
W sezonie 2009/2010 postawę w drugiej linii Lazio kreują 33-letni Brocchi oraz 31-letni Baronio. Od kolejnych rozgrywek, środek pola to już rządy Hernanesa i Ledesmy. Dla byłego zawodnika Sao Paolo, pierwszy sezon we Włoszech jest wręcz bajkowy, z biegu wskakuje do pierwszego składu i kończy rozgrywki z dorobkiem: 37 spotkań, 12 goli i 6 asyst. Trener Lazio, Edoardo Reja już wie – Hernanes ma talent do strzelania bramek i coraz częściej wystawia go tuż za dwójką napastników. Im bliżej bramki przeciwnika, tym lepiej. Brazylijczyk odpłaca się i w obecnym sezonie po 29 meczach we wszystkich rozgrywkach ma już na swoim koncie 9 bramek. W ostatniej kolejce Serie A zdobył swojego pierwszego gola w karierze przeciwko wielkiemu Milanowi.
Przyszłość
Hernanes z każdym golem, każdą asystą i każdym kolejnym błyskotliwym zagraniem jest coraz droższy. Jego obecna wartość to co najmniej 15 milionów euro, z tym, że klauzula jego odejścia może być nawet trzykrotnością tej kwoty. Kontrakt piłkarza obowiązuje do lata 2015 roku i jeśli Hernanes nie obniży poziomu, to w niedalekiej przyszłości będzie grał dla którejś z potęg europejskiej piłki.