„Lewy” i „Zizou” w Blackburn? TOP 11 transferów, które mogły zmienić bieg historii

„Lewy” i „Zizou” w Blackburn? TOP 11 transferów, które mogły zmienić bieg historii
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek
Źródło: Transfery.info

Dzisiaj niektóre z nich zakrawają o science fiction, ale były momenty, gdy naprawdę mogły stać się faktem. Oto największe transfery, do których... nie doszło.

Alfredo Di Stéfano do Barcelony (1953)


Człowiek, który strzelił ponad 300 goli dla Realu równie dobrze mógł trafiać do siatki w barwach Barcelony. Katalończycy doskonale wiedzieli, na co stać zawodnika Millonarios i zaciekle walczyli o niego z „Królewskimi”. Ba, wygrali wyścig, przekonując do transferu River Plate, które było w posiadaniu jego karty. Di Stéfano rozegrał nawet trzy mecze sparingowe w barach Barcy, ale na tym się skończyło. Sprawy w swoje ręce wziął bowiem Santiago Bernabéu, który przy pomocy hiszpańskich władz wprowadził limit dotyczący liczby obcokrajowców mogących grać w jednym klubie i przeforsował transfer Di Stéfano do Madrytu. Co ciekawe, w pewnym momencie pojawił się pomysł, żeby naprzemiennie, sezon po sezonie, występował on w obu klubach.


Diego Maradona do Sheffield United (1978)


„Boski Diego” mógł trafić na Wyspy. Wszystko za sprawą Harry'ego Haslama, menedżera Sheffield, który w 1978 roku udał się w podróż po Ameryce Południowej. 17-letni wtedy Maradona w zasadzie od razu oczarował Anglika. Szkoleniowiec natychmiast zaczął starania o jego pozyskanie, przygotowując ofertę w wysokości 200 tysięcy funtów. Dlaczego nie doszło do transferu? Zielonego światła nie dali działacze, którzy nie chcieli wydawać tylu pieniędzy za utalentowanego Argentyńczyka. Zamiast niego kupili za 160 tysięcy starszego Alejandro Sabellę. Niedawny szkoleniowiec argentyńskiej kadry w Sheffield spisywał się nieźle, ale umówmy się - Maradonie przez całą karierę mógł tylko czyścić buty.



Paul Gascoigne do Manchesteru United (1988)

Jak przyznał sir Alex Ferguson, to jedna z jego największych porażek podczas pracy na Old Trafford. Gascoigne miał wtedy niewiele ponad 20 lat i cały świat przed sobą. „Czerwone Diabły” walczyły o jego podpis z Tottenhamem, mając nad nim sporą przewagę. „Gazza” wstępnie obiecał bowiem szkockiemu menedżerowi, że przeniesie się do jego klubu. Ferguson udał się wtedy w wakacyjną podróż po Malcie i w jej trakcie dowiedział się, że utalentowany Anglik zdecydował się jednak na „Koguty”. Swoje zrobił dom, który działacze Tottenhamu w ekspresowym tempie kupili jego rodzicom.

Andrij Szewczenko
do West Hamu (1995)

Przenosiny Szewczenki pod koniec zeszłego wieku z Dynama Kijów do Milanu okazały się strzałem w dziesiątkę. Ukrainiec z miejsca stał się królem Mediolanu. „Szewa” mógł jednak trafić do mocnej zachodniej ligi o wiele wcześniej. O tym, jak blisko przenosin był Ukrainiec w 1995 roku opowiedział jakiś czas temu Harry Redknapp, wtedy szkoleniowiec „Młotów”: - Dwóch gości powiedziało mi i Frankowi Lampardowi seniorowi, że robią interesy na Ukrainie. Zgodziliśmy się obejrzeć kilku młodych chłopaków. Jeden z nich strzelił zwycięskiego gola przeciwko rezerwom Barnet. Powiedzieli, że chcą za niego milion funtów. To było zbyt dużo, wypuściliśmy go. Tym kimś był właśnie „Szewa”.



Ronaldinho do Manchesteru United (2003)

Transfer brazylijskiego czarodzieja na Old Trafford był już prawie dogadany. United prawdopodobnie nie miałyby żadnego problemu, żeby osiągnąć końcowe porozumienie z Paris Saint-Germain, ale w sprawę wmieszał się ktoś inny, a mianowicie Sandro Rossell. - Moje przenosiny do United były kwestią kilkudziesięciu godzin. Gdy dogadywaliśmy ostatnie szczegóły zadzwonił jednak do mnie Sandro i powiedział, że zwycięży w wyborach na prezydenta Barcelony. Zgodziłem się do niego dołączyć. Sprawa była prosta - powiedziałem Anglikom, że wybieram Hiszpanię i koniec końców był to świetny wybór. Brazylijczycy zawsze uwielbiali Barcelonę - mówił po latach „El Maestro”.

Rivaldo do Boltonu (2004)


Najlepszy piłkarz świata 1999 roku, już po świetnych występach w barwach Barcelony i Milanu, był bliski przenosin do Premier League. - Chcę wprowadzić Bolton do rozgrywek europejskich. To może być niesamowity czas! - mówił. Jego interesy na Wyspach reprezentował Peter Harisson, który również podkreślał, że jego podopieczny jest o krok od przenosin do Wanderers. Nic jednak z tego nie wyszło. Podobno jednym z warunków Rivaldo było mieszkanie w Manchesterze. Sam Allardyce na to nie pozwolił, ale znając życie, nie chodziło wyłącznie o to.



Steven Gerrard do Chelsea (2004)

Wyobrażacie sobie Gerrarda w niebieskiej koszulce? Romanowi Abramowiczowi bardzo zależało na jego sprowadzeniu. Jedna z pierwszych propozycji, które wystosował opiewała na 30 milionów funtów i przenosiny Gerrarda na Stamford Bridge wcale nie były takie niemożliwe. Sprawy w swoje ręce wzięli jednak kibice, którzy dość dosadnie przedstawili swoje zdanie na ten temat i Anglik zdecydował się zostać w Liverpoolu. Opłaciło się, ponieważ już rok później „The Reds” pod wodzą Rafy Beníteza sięgnęli po Ligę Mistrzów. Po tym triumfie Chelsea cały czas próbowała ściągnąć go do siebie, ale na próżno.

Zlatan Ibrahimović do Arsenalu

Zlatan przyjechał do Londynu jako kilkunastolatek, który dopiero zaczynał zadziwiać piłkarski świat w barwach Malmö. Szwed mógł z bliska zobaczyć ośrodek treningowy „Kanonierów” i przyjrzeć się zajęciom pierwszej drużyny. Dostał też swoją koszulkę. Po krótkiej aklimatyzacji Arsène Wenger zaproponował mu testy, podczas których chciał upewnić się co do jego klasy. „Ibra” nie zamierzał jednak pokazywać się francuskiemu szkoleniowcowi. Powiedział, że on na castingach nie występuje i wrócił do domu. Jakiś czas później zdecydował się na transfer do Ajaksu.

Tekst alternatywny


Cristiano Ronaldo do Arsenalu (2003)


Ponownie Arsenal. Braku tego transferu Wenger może żałować jeszcze bardziej. 18-letni Cristiano trenował z „Kanonierami” przez kilka dni i również dostał swoją koszulkę. Na jej plecach widniał numer 9. - Ostatecznie poszło o wysokość kwoty transferowej. Nie byliśmy do końca dogadani ze Sportingiem, którego barwy wtedy reprezentował - wspominał francuski menedżer. Przez brak porozumienia Cristiano przechwycił Manchester United. Kluczową rolę w transakcji odegrał Carlos Queiros. Pracujący na Old Trafford szkoleniowiec doskonale znał się z samym zawodnikiem, jak i ludźmi ze Sportingu, gdzie stawiał swoje pierwsze kroki w klubowej trenerce. - Czasami tak bywa, że robisz co możesz, a na końcu i tak wygrywa ktoś inny - mówił po latach Wenger.

Zinédine Zidane do Blackburn (1995)


Sezon 1994/1995 Premier League zakończył się niespodziewanym Blackburn Rovers, w którego barwach szalał Alan Shearer. Po świetnych rozgrywkach działacze „Wędrowców” chcieli jeszcze bardziej wzmocnić drużynę. Wzrok Kenny'ego Dalglisha i Raya Harforda był zwrócony właśnie w kierunku Zidane'a. Francuz grał wtedy w Bordeaux i jak najbardziej był w zasięgu Rovers. Na transfer nie zgodził się jednak prezes świeżo upieczonego mistrza Anglii, Jack Walker. Do historii przeszło jego pytanie skierowane do Dalglisha: „Po co chcesz kupować Zidane'a, skoro mamy Sherwooda?”. Nie przypomina wam to czegoś?

Robert Lewandowski do Blackburn (2010)

Dokładnie, „mamy Arruabarrenę”. Tym razem jednak nie o tym. 15 lat po zamieszaniu z Zidanem, Blackburn miało wielką chrapkę na Lewandowskiego. „Lewy” był wtedy po serii znakomitych występów w barwach Lecha Poznań i interesowało nim się pół Europy. Nie wiadomo, dlaczego akurat Rovers, ale przenosiny do Anglii były już praktycznie dogadane. Wystarczyło podpisać kontrakt i Polak mógłby zacząć błyszczeć na angielskich boiskach. Nie pozwoliła jednak na to erupcja islandzkiego wulkanu Eyjafjallajökull, która sparaliżowała ruch lotniczy. I wtedy do gry wkroczyła Borussia... Chyba dobrze się stało.

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] EURO 2020: Przed nami hit pierwszej kolejki. Składy na Francja - Niemcy [OFICJALNIE] EURO 2020: Przed nami hit pierwszej kolejki. Składy na Francja - Niemcy [OFICJALNIE] Okazja na OKAZJĘ! 5 złotych za każdy taki tekst legendarnego Dariusza Szpakowskiego Okazja na OKAZJĘ! 5 złotych za każdy taki tekst legendarnego Dariusza Szpakowskiego Legia Warszawa z trzecim letnim transferem [OFICJALNIE] Legia Warszawa z trzecim letnim transferem [OFICJALNIE] Memphis Depay podjął decyzję. Holender wybrał nowy klub Memphis Depay podjął decyzję. Holender wybrał nowy klub Paris Saint-Germain nie pójdzie Mbappé na rękę. „To już nie marzenie, tylko utopia” Paris Saint-Germain nie pójdzie Mbappé na rękę. „To już nie marzenie, tylko utopia” Śląsk Wrocław zagra z Estończykami w I rundzie eliminacyjnej Ligi Konferencji Europy [OFICJALNIE] Śląsk Wrocław zagra z Estończykami w I rundzie eliminacyjnej Ligi Konferencji Europy [OFICJALNIE] Legia Warszawa poznała rywala w I rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Zmierzy się z mistrzem Norwegii [OFICJALNIE] Legia Warszawa poznała rywala w I rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Zmierzy się z mistrzem Norwegii [OFICJALNIE] Szczęsny ma niezwykłego pecha. Fatalna seria inauguracji Szczęsny ma niezwykłego pecha. Fatalna seria inauguracji

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy