Hasan Salihamidžić w utarczce słownej z Robertem Lewandowskim

fot. Marcin Bulanda / PressFocus
Karol Brandt
Źródło: Bild | ESPN

Robert Lewandowski w wywiadzie ze stacją ESPN zasugerował, że władze Bayernu Monachium kłamały w jego sprawie. Te wypowiedzi napastnika FC Barcelony mocno nie spodobały się Hasanowi Salihamidžiciowi, dyrektorowi sportowemu bawarskiej ekipy.

Polak tuż po dołączeniu do „Blaugrany” udzielił wywiadu ESPN. W trakcie rozmowy opowiedział o kulisach opuszczenia Allianz Areny, wyznając, że jednym z powodów odejścia były pogarszające się relacje z władzami niemieckiego klubu.

– Niektórzy ludzie nie mówili mi prawdy, mówili coś innego. A dla mnie zawsze ważne było, aby być klarownym, pozostać szczerym i może dla kilku osób to był problem. W końcu zorientowałem się, że coś tam zgrzyta także w kontekście mojej osoby. Wiedziałem o tym i powiedziałem sobie: no dobrze, to najlepszy czas, aby odejść z Bayernu i dołączyć do Barcelony – oświadczył.

– Było za dużo polityki w tym wszystkim, co działo się w ostatnich tygodniach przed moim odejściem z Bayernu Monachium. Klub próbował znaleźć argument, dlaczego może mnie sprzedać gdzie indziej, bo wcześniej trudno było to wyjaśnić kibicom. Musiałem to wszystko zaakceptować, mimo że w międzyczasie sporo bzdur powiedziano o mnie. Nie było tam prawdy, wiedziałem jednak, że kibice nawet w tym okresie mnie wspierają – uzupełnił.

***

Teraz na te słowa zareagował Hasan Salihamidžić, dyrektor sportowy Bayernu Monachium.

– Zupełnie nie mogę tego pojąć. Ojciec nauczył mnie, że kiedy wychodzisz, nigdy nie zamykasz drzwi tyłkiem. Lewandowski jest na najlepszej drodze, by tak właśnie zrobić – stwierdził Bośniak w rozmowie z „Bildem”.

„Lewy” opuścił stolicę Bawarii jako najskuteczniejszy obcokrajowiec w historii Bundesligi, a także król strzelców niemieckiej ekstraklasy. W połowie sezonu zgarnął również nagrodę dla najlepszego piłkarza według FIFA.

Zobacz również

Zobacz ostatnie transfery OFICJALNIE: Maksymilian Stryjek odchodzi z klubu. Planuje transfer do lepszej ligi Z nimi Wisła Kraków może zagrać w eliminacjach Ligi Europy Łączy się go z grą w reprezentacji Polski, strzelił gola w półfinale europejskiego pucharu Jarosław Królewski po triumfie w Pucharze Polski. Na to pójdzie pięć milionów złotych Nadchodzą ciężkie chwile Pogoni Szczecin? „Dla mnie to koniec tego projektu. Trauma zostanie na długo” Ten wpis Pogoni Szczecin na Twitterze źle się zestarzał Napastnik Wisły Kraków nie zapomniał o jej byłym trenerze po triumfie w Pucharze Polski

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy