Drużynowe rewolucje w topowych ligach. Pięć klubów, które okno transferowe wzięły nazbyt poważnie

Drużynowe rewolucje w topowych ligach. Pięć klubów, które okno transferowe wzięły nazbyt poważnie fot. FotoPyk
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz
Źródło: Transfery.info

Letnie okno transferowe dobiegło już końca. Z tego okazji postanowiliśmy przyjrzeć się liczbie zrealizowanych transakcji w czołowych europejskich ligach. W gronie zespołów występujących w najwyższych klasach rozgrywkowych najwięcej, bo aż 24 operacje z transferowe zrealizował Hellas Verona.

Nie ma lepszego momentu na przeprowadzenie dużych zmian w kadrach poszczególnych drużyn niż przed rozpoczęciem krajowych rozgrywek. Doskonale wiedzą o tym przedstawiciele niemal każdego klubu przystępującego do rywalizacji na różnym poziomie i z tego też powodu w ostatnich tygodniach byliśmy świadkami wielu korekt dokonywanych w kadrach poszczególny ekip.

Serie A - Włosi mistrzami kombinacji

Jeżeli w naszym podsumowaniu wzięlibyśmy pod uwagę tylko liczbę dokonanych transakcji, a nie najlepszych pod tym względem przedstawicieli czołowych lig, to właściwie moglibyśmy poruszać się głównie w kręgu drużyn występujących w Serie A. W tym aspekcie wystarczy wspomnieć, że czołowa piątka zespołów rywalizujących w najlepszych europejskich rozgrywkach składałaby się z czterech ekip grających na Półwyspie Apenińskim. My ograniczymy się jednak tylko do jednego z nich, który w letnim okienku transferowym nie miał sobie równych. Tym klubem jest Hellas Verona, który zrealizował aż 24 operacje związane z pozyskaniem piłkarzy w ostatnich tygodniach.

Beniaminek najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech dokonał prawdziwej rewolucji w swoich szeregach, ale jeżeli przyjrzymy się nieco dokładniej jego kadrze to zauważymy, że czterech z wykupionych definitywnie piłkarzy - Luca Marrone, Antonino Ragusa, Alberto Almici i Vincenzo Silvestro powędrowało od razu na wypożyczenia odpowiednio do Crotone, Spezii, Pordenone oraz Rimini. Ich los podzielił także zakontraktowany za darmo Yves Bationo, który przeniósł się do albańskiej Flamurtari FC. Tym samym finalnie mamy już do czynienia z 19 zawodnikami, którzy dołączyli do tego zespołu.

Nie każdy z nich jest jednak nowym członkiem drużyny, ponieważ Paweł Dawidowicz (najdroższy letni zakup - 3,5 miliona euro), Samuel Di Carmine, Antonio Di Gaudio i Davide Faraoni występowali w niej już w poprzednim sezonie na zasadzie wypożyczenia i przed startem obecnych rozgrywek zostali sprowadzeni na stałe z Benfiki, Perugii, Parmy oraz Crotone. Dzięki temu może powiedzieć, że Hellas wzmocnił się ostatecznie 15 nowymi piłkarzami.

Spośród nich na zasadach transferu definitywnego szeregi ekipy z Werony zasilili Amir Rrahmani z Dinama Zagrzeb, Miguel Veloso i Darko Lazović z Genoi, Salvatore Bocchetti ze Spartaka Moskwa oraz Wesley (w marcu rozstał się z brazylijskim Flamengo). Z tego grona jedynie ostatni z nich nie zadebiutował jeszcze w barwach „Gialloblu”, bo pozostali wystąpili już we trzech lub dwóch meczach.

Pozostała 10 zawodników trafiła do Hellasu na zasadzie wypożyczeń. Opcja przymusowego lub możliwego wykupu została zawarta przy umowach z Emmanuelem Badu (bez debiutu, wyp. z Udinese), Sofyanem Amrabatem (dwa rozegrane mecze, wyp. z Club Brugge), Korayem Günterem (trzy rozegrane mecze, wyp. z Genoi), Claudem Adjapongiem (bez debiutu, wyp. z Sassuolo), Matteo Pessiną (jeden rozegrany mecz i gol, wyp. z Atalanty), Mariuszem Stępińskim (bez debiutu, wyp. z Chievo) oraz Valerio Verre (trzy rozegrane mecze, wyp. z Sampdorii).

Na taką opcję w swoich kontraktach nie mogli liczyć Gennaro Tutino (trzy rozegrane mecze, wyp. z Napoli), Eddie Salcedo (bez debiutu, wyp. z Genoi, gdzie wyp. jest z Interu) i Boris Radunović (bez debiutu, wyp. z Atalanty).

Jak widać do tej pory spośród 24 zrealizowanych transakcji przez drużynę z Werony szansę rozegrania przynajmniej jednego meczu w nowych barwach dostało 13 zawodników. W niedalekim czasie ta liczba powinna wzrosnąć, między innymi za sprawą Mariusza Stępińskiego.

Warto również zwrócić uwagę, że wiele innych zespołów występujących na poziomie Serie A dokonało około lub nieco ponad 20 transferów na podobnych zasadach jak Hellas, gdzie sporą liczbę zrealizowanych operacji stanowią definitywne wykupienia lub wypożyczenia.

Ligue 1 - Nowe rozdanie z wkalkulowanym spadkiem?

Jedynym z niewielu zespołów mogącym konkurować z włoskimi pod względem liczby dokonanych transferów w ostatnich tygodniach jest Amiens. Drużyna z Francji nie straciła zbyt wielu kluczowych piłkarzy po zakończeniu minionego sezonu i właściwe może tylko rozpaczać po sprzedaży Emila Kraftha do Newcastle United, na którym finalnie zanotowała zysk w postaci 3,4 miliona euro (wykupiony z Bologna FC za 2 miliony euro i sprzedany za 5,4 miliona euro).

Pozostali piłkarze nie mieli status niezbędnych w drużynie, ale pomimo takich nieznacznych ubytków przed startem tego sezonu doszło do sporej liczby zmian w zespole, którą zapoczątkowało zatrudnienie Luki Elsnera (brat Roka znanego w Polsce z występów w Śląsku Wrocław) na stanowisku szkoleniowca. Słoweniec nie ma żadnego doświadczenia w prowadzeniu drużyny z grona pięciu najmocniejszych lig w Europie i widać to na początku sezonu, w którym to Amiens poniosło trzy porażki i odniosło jedno, ale za to sensacyjne zwycięstwo nad Lille, ale mimo to zajmuje obecnie jedno z ostatnich miejsc w tabeli.

Na razie sytuacja ekipy ze Stade de la Licorne jest dość trudna i na niezbyt wiele zdaje się aż 17 zrealizowanych transakcji w letnim okienku transferowym. Spośród nich, poza wymienionym już wyżej, jeszcze trzy odnosiły się do konieczności wykupu po zakończeniu okresu wypożyczenia i dotyczyły Serhou Guirassy'ego (najdroższy zakup w historii klubu - 6 milionów euro) z Köln, Eddy'ego Gnahoré z Palermo oraz Alexisa Blina z Toulouse.

Tym samym finalnie można powiedzieć, że Amiens przed startem sezonu wzmocniło się 13 nowym zawodnikami. Spośród nich aż 10 trafiło definitywnie do drużyny z Ligue 1 - Gaël Kakuta (dwa rozegrane mecze) z Rayo Vallecano, Ulrick Eneme Ella (bez debiutu) z FC Liefering, Abdoulaye Toure (bez debiutu) ze Stoke City, Christophe Jallet (cztery rozegrane mecze) z OGC Nice, Boris Essele (bez debiutu) z kameruńskiej N.K.U.F.O Academy, Jayson Papeau (bez debiutu) z Geneviève, Haitam Aleesami (cztery rozegrane mecze) z Palermo, Jonathan Bumbu (bez debiutu) z Lille, Jack Lahne (bez debiutu) z Brommapojkarna i Aurélien Chedjou (bez debiutu) z İstanbul Başakşehir. Z grona graczy bez debiutu na regularne występy w niedalekiej przyszłości może wkrótce liczyć zapewne tylko ostatni z nich. Z kolei sprowadzenie pozostałych może być wkalkulowane pod ewentualny spadek zespołu i konieczność dalszej rywalizacji na poziomie Ligue 2.

Pozostałe 3 niewymienione jeszcze transakcje odnoszą się do wypożyczeń Chadraca Akolo (cztery rozegrane mecze i gol oraz asysta, wyp. ze Stuttgartu z obowiązkiem wykupu za 3,5 miliona euro), Arturo Calabresiego (jeden rozegrany mecz, wyp. z Bologna FC) i Fousseniego Diabaté (bez debiutu, wyp. z Leicester City).

LaLiga - Wzmocnienia na walkę o utrzymanie

Na Półwyspie Iberyjskim z zakupowym szaleństwem mieliśmy do czynienia głównie w gronie ekip zamieszanych w walkę o utrzymanie w hiszpańskiej elicie. Wypada jednak wspomnieć, że aż 15 operacji transferowych zrealizowała w ostatnich tygodniach z Sevilla z czego aż 12 z nich dotyczyło transakcji gotówkowych na łączną sumę opiewająca na blisko 160 milionów euro. Niewiele brakowało, aby klub z Andaluzji był najlepszy pod tym względem zespołem z LaLigi, bo ostatecznie o jeden transfer więcej (16) na swoim koncie zapisały ekipy CD Leganés i Realu Mallorca.

Nie da się ukryć, że głównym celem tych drużyn nie jest awans do europejskich pucharów, ale pozostanie w gronie najlepszych klubów w kraju. Czy te 16 transferów im pomoże? Na razie trudno to przewidzieć, ale po dotychczas trzech rozegranych meczach w gorszej sytuacji znajduje się pierwsza z wymienionych ekip, która rozpoczęła sezon od trzech porażek. Nieco lepiej wygląda sytuacja beniaminka, który zgromadził na swoim koncie trzy „oczka”.

W ostatnich tygodniach więcej pieniędzy w wzmocnienie swojej kadry przeznaczyli przedstawiciele „Los Pepineros”, którzy wydali blisko 20 miliony euro na definitywny wykup po zakończeniu okresu wypożyczenia na Martina Braithwaite'a (największy wydatek w historii klubu - 9,8 miliona euro) z Middlesbrough, Kenetha Omeruo z Chelsea, Jonathana Silvę ze Sportingu i Juana Muñoza z Alcorcón (od razu wyp. do UD Almeria). Z kolei Real Mallorca tylko około trzech milionów euro na Ante Budimira z Crotone oraz Martina Valjenta z Chievo.

Pozostałe transakcje w CD Leganés odnosiły się do pozyskania nowych graczy na stałe (5) lub w ramach wypożyczenia (7). Spośród wszystkich tych zawodników na hiszpańskich boiskach w barwach ekipy z Estadio Municipal de Butarque zadebiutowali w obecnych rozgrywkach - Sabin Merino (jeden rozegrany mecz, transfer z Athleticu), Kévin Rodrigues (jeden rozegrany mecz, wyp. z Realu Sociedad), Aitor Ruibal (jeden rozegrany mecz, wyp. z Betisu), Roque Mesa (dwa rozegrane mecze, wyp. z Sevilli), Juan Soriano (jeden rozegrany mecz, wyp. z Sevilli) i Roberto Rosales (dwa rozegrane mecze, transfer z Malagi). Na ten zaszczyt muszą z kolei poczekać - Álex Martín (transfer z Realu Madryt i od razu wyp. do Cartageny), André Grandi (transfer z Inter Madryt), Chidozie Awaziem (wyp. z FC Porto), Christian Rivera (wyp. z UD Las Palmas), Guido Carrillo (ponownie wyp. z Southampton, w minionym sezonie sześć goli i jedna asysta w 33 rozegranych meczach) oraz Fede Varela (transfer z FC Porto).

Z kolei w szeregach drużyny „Los Bermellones” na stałe pojawiło się 9 nowych zawodników, a na zasadzie wypożyczenia dołączyło do niej 5. Swoje pierwsze spotkanie na poziomie LaLiga mają już zaliczone w tej ekipie - Pablo Chavarría (jeden rozegrany mecz, transfer ze Stade de Reims), Aleix Febas (trzy rozegrane mecze i asysta, transfer z Realu Madryt), Aleksandar Trajkovski (trzy rozegrane mecze, transfer z Palermo), Alex Alegría (dwa rozegrane mecze, transfer z Betisu), Takefusa Kubo (jeden rozegrany mecz, wyp. z Realu Madryt), Lumor (trzy rozegrane mecze, wyp. ze Sportingu) oraz Yannis Salibur (jeden rozegrany mecz, transfer z Guingamp). Natomiast poczekać na to muszą - Aleksander Sedlar (transfer z Piasta Gliwice), Josep Señé (transfer z CyD Leonesa), Iñigo Ruiz de Galarreta (transfer z UD Las Palmas i od razu wyp. z powrotem), Abdul Rahman Baba (wyp. z Chelsea), Cucho Hernández (wyp. z Watfordu), Fabri (wyp. z Fulham) i Igor Zlatanović (transfer z Radnika Surdulica i wyp. do Numancii).

Bundesliga - Rozsądek najważniejszy

W najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech sytuacja administracyjna w poszczególnych klubach musi być jasna i klarowna. Z tego też powodu wiele zespołów nie podejmuje nadmiernego ryzyka i nie sprowadza przy okazji każdego okienka transferowego zbyt wielu nowych graczy, dlatego zrealizowanie aż 14 transakcji przez przedstawicieli Unionu Berlin trzeba uznać za dość sporą liczbę. W tym aspekcie trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że beniaminek Bundesligi nie dysponuje dużym budżetem, ale mimo to zakontraktował najwięcej piłkarzy spośród wszystkich uczestników rozgrywek.

Zaledwie 1 z tych operacji dotyczyła definitywnego pozyskania piłkarza, który wcześniej przebywał w klubie na zasadzie wypożyczenia i odnosi się do osoby Manuel Schmiedebach z Hannoveru.

Pozostała 13 dołączyła do niemieckiego zespołu na stałe (10) lub w ramach transferu czasowego (3). Z tego grona w drużynie z Berlina zadebiutowali już - Marvin Friedrich (dwa rozegrane mecze, ekipa z Berlina musiała go sprzedać i następnie odkupić z Augsburga za rekordowe dwa miliony), Anthony Ujah (cztery rozegrane mecze i gol, transfer z Mainz za rekordowe dwa miliony), Marcus Ingvartsen (dwa rozegrane mecze i asysta, transfer z KRC Genk), Robert Andrich (cztery rozegrane mecze i gol oraz asysta, transfer z Heidenheim), Suleiman Abdullahi (dwa rozegrane mecze, transfer z Eintrachtu Brunszwik), Marius Bülter (cztery rozegrane mecze i dwa gole oraz dwie asysty, wyp. z Magdeburga), Neven Subotić (dwa rozegrane mecze, transfer z St.Etienne), Christian Gentner (trzy rozegrane mecze, transfer ze Stuttgartu), Sheraldo Becker (cztery rozegrane mecze i asysta, transfer z ADO den Haag) oraz Keven Schlotterbeck (trzy rozegrane mecze i asysta, wyp. z Freiburga). Na ten zaszczyt muszą jeszcze poczekać - Julius Kade (transfer z Herthy), Florian Flecker (transfer z TSV Hartberg) i Moritz Nicolas (wyp. z Borussii Mönchengladbach).

Premier League - Dobrze płacą

Na Wyspach Brytyjskich letnie okienko transferowe skończyło się najszybciej, ale nie przeszkodziło to Aston Villi w dokonaniu aż 12 gotówkowych operacji związanych z pozyskaniem zawodników. W sumie beniaminek Premier League zainwestował we wzmocnienia blisko 150 milionów euro i ma teraz nadzieję, że poczynione w ostatnich tygodniach ruchy pozwolą drużynie z Birmingham na spokojne utrzymanie w elicie. Po czterech meczach na razie nikt nie wpada w panikę, ale trzy przegrane pojedynki i miejsce w strefie spadkowej nie wróżą niczego dobrego.

Blisko 35 milionów euro ze wspomniane wyżej sumy zostało przeznaczone na definitywne wykupienie Tyrone'a Mingsa z Bournemouth, Anwara El-Ghaziego z Lille i Kortney Hause z Wolverhampton.

Pozostała 9 jest całkowicie nowymi piłkarzami Aston Villi i co ciekawe zaliczyła już przynajmniej jedno oficjalne spotkanie w barwach angielskiego klubu - Wesley (cztery rozegrane mecze i gol, transfer z Club Brugge), Douglas Luiz (cztery rozegrane mecze i gol, transfer z Manchesteru City), Matt Targett (jeden rozegrany mecz, transfer z Southampton), Ezri Konsa (jeden rozegrany mecz i gol, transfer z Brentford), Marvelous Nakamba (jeden rozegrany mecz, transfer z Club Brugge), Trezeguet (cztery rozegrane mecze, transfer z Kasimpasy), Tom Heaton (cztery rozegrane mecze, transfer z Burnley), Björn Engels (cztery rozegrane mecze, transfer ze Stade de Reims) oraz Jota (pięć rozegranych meczów i asysta, transfer z Birmingham).

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy