Świeży powiew w Ekstraklasie: Przedstawiamy jedenastkę najlepszych młodzieżowców minionego sezonu

Świeży powiew w Ekstraklasie: Przedstawiamy jedenastkę najlepszych młodzieżowców minionego sezonu fot. Transfery.info
Redakcja
Redakcja
Źródło: Transfery.info / 90minut.pl

Zagraniczni piłkarze? Przereklamowane krajowe gwiazdki? Nie, to młodzi polscy zawodnicy dodają kolorytu Ekstraklasie, a ich młodzieńcza naiwność i nieskazitelność wzbudza naszą sympatię. Oto najlepsza "11" młodych.

Chociaż wielu polskich kibiców nie ogląda Ekstraklasy, a nawet dosyć często zdarza się, że szydzi z najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, to chcemy pokazać, że nawet w naszej narodowej kopanej można znaleźć nutkę optymizmu. Oczywiście, nie będzie to pompowanie balonika przed eliminacjami do europejskich pucharów. Nie mamy również zamiaru gloryfikować obcokrajowców, którzy właśnie w kraju nad Wisłą znaleźli spokojną przystań na życie. Solidny ligowiec? Ten termin również nie padnie w tym zestawieniu. Tym razem prezentujemy jedenastkę najlepszych młodzieżowców Ekstraklasy (wzięliśmy pod uwagę zawodników urodzonych w 1995 roku i później), którzy w minionym sezonie wyróżniali się na naszych boiskach. Większość z nich niedawno wytarła mleko spod nosa, ale oni już chcą stać się kimś na miarę Roberta Lewandowskiego. Ktoś powie, że to przesada, ale czyż nie brak doświadczenia pozwala młodości na dokonanie tego, co starość uważa za niemożliwe? Jeszcze kilka lat temu szerokie grono ligowej starszyzny i marnych stranierich nie pozwalało im na zaistnienie na polskich boiskach. Dziś mamy do czynienia z wiatrem zmian. Pomocna dłoń została wyciągnięta, teraz tylko od nich samych zależy, czy za kilka lat będziemy pisali o delikatnym wiosennym podmuchu, czy lipcowej wichurze.

Bartłomiej Drągowski (Jagiellonia Białystok)

Pierwszy wyróżniony z drużyny Jagiellonii Białystok. Pewnie gdyby nie fakt, że jest najmłodszym grającym Polakiem na swojej pozycji w Ekstraklasie, to nie pojawiłby się w naszym zestawieniu, ale ostatecznie wychowanek „Żółto-Czerwonych” otwiera jedenastkę najlepszych młodzieżowców minionego sezonu. Zakończone rozgrywki były dla 18-letniego bramkarza jak przejażdżka rollercoasterem – debiut w europejskich pucharach, (zła) współpraca z dziurawą obroną, krytyka mediów i na koniec dwa egzaminy dojrzałości (najpierw matura, później walka o utrzymanie). Młody golkiper podołał tym wyzwaniom i z podniesioną głową może opuścić kraj nad Wisłą. Bramkarzem Jagiellonii interesują się poważne europejskie drużyny i jego wyjazd ze stolicy Podlasia jest tylko kwestią czasu.

Paweł Stolarski (Lechia Gdańsk)

Można się tylko zastanawiać, ile Paweł Stolarski spędziłby minut na ligowych boiskach, gdyby nie przyjście Piotra Nowaka. Były reprezentant Polski dawał grać prawemu obrońcy, ale – nie licząc meczów z Jagiellonią i Górnikiem Zabrze – nie w takim stopniu jak Jerzy Brzęczek i dwójka jego tymczasowych następców. Mimo to, Stolarski w zakończonym sezonie rozegrał 1161. minut, zdobył bramkę i zaliczył dwie asysty. Niezły rezultat i zasłużone miejsce w tym zestawieniu.

Jan Bednarek (Górnik Łęczna)

20-letni obrońca trafił do Górnika Łęczna na zasadzie wypożyczenia z Lecha Poznań, gdzie nie miał szans na grę w pierwszym zespole. Bednarek pobyt w województwie lubelskim zaliczy do udanych – nie dość, że rozegrał ponad 1184. minut w drużynie „Dumy Lubelszczyzny”, będąc pewnym punktem drużyny przyczynił się do utrzymania Górnika w Ekstraklasie, to dodatkowo nie przyłożył ręki do fatalnego sezonu „Kolejorza”. Pewny punkt naszej defensywy.

Sebastian Rudol (Pogoń Szczecin)

20-latek jest prawym obrońcą, mogącym z powodzeniem grać na środku obrony. Jego wszechstronność przydała się w ostatnim sezonie, kiedy w krytycznym momencie zdołał wypełnić lukę po kontuzjowanym Jakubie Czerwińskim i Jarosławie Fojucie, a na początku rozgrywek był podstawowym prawym defensorem „Portowców”. To wszystko dało mu 1859 minut, na które złożyły się 22 występy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dobry wynik, ale trzeba pamiętać o poprzednim sezonie, w którym Rudol zagrał aż 35 meczów w podstawowym składzie Pogoni Szczecin. Mimo mniejszej liczby występów, 20-latek zasłużył na końcowe wyróżnienie.

Przemysław Frankowski (Jagiellonia Białystok)

Pasożyt. Synalek trenera. Po dwóch latach gry właśnie na takie określenia zapracował sobie w Białymstoku Przemysław Frankowski. 21-latek nie był ulubieńcem fanów „Żółto-Czerwonych”, którzy po każdym przegranym meczu najczęściej obwiniali właśnie wychowanka Lechii Gdańsk. Oczywiście, skrzydłowemu Jagiellonii można zarzucić katastrofalną skuteczność, słaby drybling, czy brak asyst. Przemek nie jest zawodnikiem przypominającym Nikę Dzalamidze, który - jak miał dzień konia – potrafił jednym rajdem rozerwać defensywę rywala. Jednak bronią go liczby. 21-latek rozegrał 31 spotkań (w tym 25 w pierwszej jedenastce) i zdobył sześć bramek. Właśnie wspomniane gole są kluczowe: Frankowski zanotował zwycięskie trafienie w meczu z Lechem Poznań, a jego gol w meczu z Cracovią przyczynił się do remisu „Żółto-Czerwonych”. Dziś mało kto pamięta te trafienia, ale te kilka punktów zapewniły względny spokój piłkarzom Michała Probierza w walce o utrzymanie w Ekstraklasie.

Jarosław Kubicki (Zagłębie Lubin)

Przed rozpoczęciem sezonu 2015/16 Jarosława Kubickiego większość kibiców kojarzyła jedynie z fotografii w Skarbie Kibica „Przeglądu Sportowego”. Mało kto wierzył, że Piotr Stokowiec na tak ważnej i odpowiedzialnej pozycji postawi na 20-latka z lokalnej akademii. Kubicki w siódmej kolejce wdarł się do podstawowego składu „Miedziowych” i – z drobnymi wyjątkami – nie oddał miejsca do aż do zakończenia rozgrywek. Wychowanek Zagłębia wystąpił w 28 meczach Ekstraklasy, strzelił cztery bramki i wpadł w oko wysłannikom Legii Warszawa.

Karol Świderski (Jagiellonia Białystok)

Napastnik urodzony w Rawiczu systematycznie pnie się po szczeblach piłkarskiej kariery. 19-latek w sezonie 2014/15 zadebiutował na boiskach Ekstraklasy, w siedmiu występach zdobył bramkę, a w niedawno zakończonych rozgrywkach był czołowym zawodnikiem „Żółto-Czerwonych” i powiększył swój dorobek bramkowy do pięciu trafień. Rozwój zawodnika nie umknął scoutom europejskich klubów, ale napastnik raczej pozostanie w stolicy Podlasia. Michał Probierz kilka razy wypowiedział się na temat „Świdra” i słowa Karol powinien zjeść Snikersa nie najlepiej świadczą o nastawieniu 19-latka. Jeśli Karol naprawdę chce zaistnieć w świecie piłki to musi zacząć poważnie myśleć o swojej roli w piłce (w życiu również, przecież warto zdać maturę) i z pokorą podchodzić do codziennych zajęć. Napastnik już jest wyróżniającym się młodzieżowcem, ale daleko mu do gwiazdy ligi, a już nie wspomnimy o wyjeździe za granicę.

Karol Linetty (Lech Poznań)

Jedna z jaśniejszych postaci w drużynie Lecha Poznań. Karol Linetty na ligowych boiskach zadebiutował w listopadzie 2012 roku i od tego czasu zdążył rozegrać blisko 100 meczów na najwyższym poziomie rozgrywek. W tym czasie 21-latek zdołał zdobyć mistrzostwo oraz Superpuchar Polski i wyjedzie z naszego kraju jako piłkarz nasycony. W barwach „Kolejorza” zaznał euforii po triumfie w Ekstraklasie, rozczarowania porażką w eliminacjach Ligi Mistrzów i zmagał się z kryzysem formy całego zespołu. Ten sezon na długo zapadnie w jego pamięci: mimo 28 występów, trzech bramek i aż sześciu asyst, w ogólnym rozrachunku nic one nie dały drużynie. Suma summarum Linetty i tak żegna się z klubem w lepszych nastrojach niż Marcin Kamiński.

Bartosz Kapustka (Cracovia)

Bartosz Kapustka na Gali Ekstraklasy otrzymał statuetkę za „Odkrycie” minionych rozgrywek. 19-latek jeszcze w sezonie 2013/14 zadebiutował w lidze, w kolejnym zagrał 22 spotkania i zdobył dwie bramki, a teraz w 33 meczach strzelił cztery gole i dołożył dziewięć asyst. Przyjście Jacka Zielińskiego było dla całej Cracovii jak pocałunek anioła, a Kapustka do tej pory trwa w stanie niezwykłego uniesienia. Ofensywna gra zespołu nastawiona na wymienność pozycji i swobodę w ataku była idealnie skrojona pod „Pasy” i reprezentanta Polski, czego dowodem jest czwarta lokata w lidze i miejsce w szerokiej kadrze Adama Nawałki na Euro we Francji. Naszej uwadze również nie umknęły jego świetne występy i w nagrodę daliśmy Kapustce rolę kapitana w naszej jedenastce. Spośród wszystkich wymienionych, właśnie Kapustka najbardziej na nią zasłużył.

Krzysztof Piątek (Zagłębie Lubin)

Kolejny z gromady młodych lubińskich wilczków. Od początku poprzedniego sezonu czuł na plecach oddech Michala Papadopulosa, który w teorii był pierwszym wyborem Piotra Stokowca. Jednak szkoleniowiec „Miedziowych” umiejętnie rotował swoimi napastnikami i ich łączny czas gry różni się jedynie o 65. minut, a łączna liczba goli wynosi 14 trafień. Musimy przyznać, że nam bardziej w pamięci utkwiły gole 20-latka, który upodobał sobie strzelanie Legii Warszawa. Piątek pokonał bramkarza „Wojskowych” w każdym ligowym spotkaniu, a przy okazji umieścił piłkę w siatce bramkarzy Lecha Poznań i Jagiellonii Białystok. Stąd nikogo nie dziwi zainteresowanie Bogusława Leśnodorskiego, a czas pokaże, czy już niedługo zamieni on Lubin na stolicę Polski.

Mariusz Stępiński (Ruch Chorzów)

Najlepszy polski napastnik minionego sezonu Ekstraklasy. Mariusz Stępiński po odstrzeleniu w Krakowie wylądował w Chorzowie i pod opieką Waldemara Fornalika wyrósł na czołowego snajpera nie tylko w lidze, ale również z potencjałem na reprezentację Polski. Czy jest to już ten słynny international level? Nie, ale były zawodnik Widzewa Łódź i Wisły Kraków udowodnił, że potrafił się odbudować po nieudanym wyjeździe za granicę. Snajper „Niebieskich” rozegrał 2639 minut w których strzelił 15 bramek i dołożył dwie asysty. Chorzowscy kibice muszą być mu dozgonnie wdzięczni za ten sezon, bo jego gole uratowały ich klub przed spadkiem z Ekstraklasy. Śląsk powoli staje się za ciasny dla Stępińskiego i 20-latek zapewne zmieni klub, a my mamy nadzieję, że za rok również będziemy mogli napisać o jego kolejnym kroku na przód.

Rezerwa: Radosław Majecki (Legia Warszawa), Huber Adamczyk (Cracovia), Marcin Cebula (Korona Kielce), Dawid Kownacki (Lech Poznań), Mateusz Wdowiak (Cracovia), Kamil Dankowski (Śląsk Wrocław), Kamil Jóźwiak (Lech Poznań).

Zobacz również

Relacje transferowe na żywo [LINK] Relacje transferowe na żywo [LINK] Marzą o zatrudnieniu Zinédine'a Zidane'a. Zobaczymy, czy uda się go przekonać Marzą o zatrudnieniu Zinédine'a Zidane'a. Zobaczymy, czy uda się go przekonać Wisła Kraków zrezygnowała z transferu Wisła Kraków zrezygnowała z transferu Puchar Polski: Składy na Piast Gliwice - Raków Częstochowa [OFICJALNIE] Puchar Polski: Składy na Piast Gliwice - Raków Częstochowa [OFICJALNIE] Szpital w Wiśle Kraków. Nowy uraz [OFICJALNIE] Szpital w Wiśle Kraków. Nowy uraz [OFICJALNIE] Nie tylko FC Barcelona. Roberto De Zerbi może być alternatywą dla giganta Nie tylko FC Barcelona. Roberto De Zerbi może być alternatywą dla giganta Cracovia też szuka napastnika. Wiadomo, ile jest w stanie mu zapłacić Cracovia też szuka napastnika. Wiadomo, ile jest w stanie mu zapłacić Michał Probierz pominie 72-krotnego reprezentanta Polski?! Ma nie dostać powołania na marcowe mecze Michał Probierz pominie 72-krotnego reprezentanta Polski?! Ma nie dostać powołania na marcowe mecze To ma być nowy klub Marcela Zylli, który odszedł ze Śląska Wrocław To ma być nowy klub Marcela Zylli, który odszedł ze Śląska Wrocław

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy