Kibicom Łęcznej nie ma się co dziwić. Zabrali im klub

Kibicom Łęcznej nie ma się co dziwić. Zabrali im klub
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek
Źródło: Transfery.info

Fani Górnika Łęczna zapowiadali bojkot poniedziałkowego spotkania z Lechią Gdańsk i słowa dotrzymali. Trudno im się jednak dziwić.

3574. Dokładnie tylu kibiców oglądało mecz rozgrywany na Arenie Lublin. Napisać, że liczba widzów nie powaliła na kolana to nic nie napisać. Więcej fanów przychodziło na większość spotkań Górnika, które w poprzednim sezonie były rozgrywane na stadionie w Łęcznej. Najbardziej zagorzali kibice w poniedziałek zjawili się w Lublinie, ale ich plan nie zakładał dopingu swoich pupili. A przynajmniej nie z trybun. Już w trakcie spotkania spod stadionowych bram można było usłyszeć m.in. „Kapelko! Co? Ty zdrajco!”. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem udało im się też całkowicie sparaliżować kasy, zasypując sprzedawców groszówkami. Podobno przyłączyli się do nich fani Motoru Lublin, którzy również nie widzą zespołu z Łęcznej grającego na ich stadionie.

Wszyscy są zgodni: „Górnik tylko w Łęcznej”.


Przenosiny Górnika na stadion w Lublinie oczywiście nie są jakąś głupią zachcianką działaczy. Jak to często bywa, wszystkiemu winne są finanse, a raczej ich brak. Wsparcie dla klubu z Lubelszczyzny zmniejszyła kopalnia Bogdanka, a gra na Arenie Lublin ma przyciągnąć nowych sponsorów. Kolejnym argumentem była decyzja PZPN, który nie dopuścił do użytku stadionu w Łęcznej.

Po kolei. Na ostatnim spotkaniu z kibicami prezes Kapelko wraz z przewodniczącym rady nadzorczej, Dariuszem Batyrą wyliczali, że klub otrzymuje pięć milionów złotych od kopalni (chociaż podobno teraz jest to mniejsza kwota), pięć z Ekstraklasy i tyle samo brakuje mu, żeby dalej spokojnie utrzymywać się na ekstraklasowej powierzchni. Dodali również, że za grę na Arenie Górnik nie otrzyma pieniędzy od miasta Lublin, bo i takie informacje się pojawiały. Sama zapowiedź przenosin do Lublina miała z kolei od razu spotkać się z zainteresowaniem nowych inwestorów.

Działacze nie wzięli jednak pod uwagę tego, że zachowanie kibiców może ich skutecznie odstraszyć. Bo czy jakakolwiek firma będzie zainteresowana wykładaniem pieniędzy na zespół, który co prawda występuje na nowoczesnym stadionie, ale nie potrafi go choć w połowie zapełnić? Sami widzieliście, w jakiej atmosferze rozgrywany był poniedziałkowy mecz. Piknik, totalny piknik. Liczba widzów na trybunach była naprawdę zawstydzająca. Nie pomogło nawet obniżenie cen biletów. Wydaje się, że następnych kolejkach frekwencja może być jeszcze gorsza. Lechia to jednak jeden z najbardziej atrakcyjnych ligowych rywali.

Idealnym rozwiązaniem dla działaczy byłoby podanie sobie ręki z kibicami. W tym momencie nie jest to jednak możliwe. Fani nie chcą słyszeć o grze swojej drużyny w Lublinie. Z perspektywy kibica naprawdę trudno im się dziwić. Piłka to biznes, jasna sprawa. Ale dla prawdziwych fanów ważnych jest jeszcze kilka innych wartości, o których działacze często zapominają. Choćby tradycja. Górnik, który i tak przeszedł już masę zawirowań jest klubem z Łęcznej i to w niej powinien grać. Dla wielu łęcznian mecze Bonina i spółki były w zasadzie jedyną rozrywką. I ktoś im tę rozrywkę zabrał. Przeniósł w inne miejsce.


Jeśli działacze nie są w stanie utrzymać w Ekstraklasie Górnika grającego w Łęcznej, klub w ogóle nie powinien w niej występować. Przeniesienie spotkań do Lublina, o ile w ogóle da jakiekolwiek korzyści, wydaje się ratowaniem go na siłę. Piłka nożna jest dla kibiców, a tymczasem oni w ogóle tego nie chcą. Wolą zespół w niższej lidze, ale grający na własnej ziemi. Wyobrażacie sobie polską kadrę rozgrywającą domowe mecze w jakimś innym kraju?  

Zobacz również

Zobacz ostatnie transfery Zobacz ostatnie transfery PSG wytypowało ewentualnego następcę Neymara PSG wytypowało ewentualnego następcę Neymara Cristiano Ronaldo żałuje odejścia z Realu Madryt?! Cristiano Ronaldo żałuje odejścia z Realu Madryt?! OFICJALNIE: Ani Rosji, ani „sportowców z Rosji”. WADA tłumaczy dyskwalifikację Rosjan OFICJALNIE: Ani Rosji, ani „sportowców z Rosji”. WADA tłumaczy dyskwalifikację Rosjan FC Barcelona: Takefusa Kubo wygwizdany na Camp Nou. Japończyk odpowiada FC Barcelona: Takefusa Kubo wygwizdany na Camp Nou. Japończyk odpowiada Legia Warszawa chce zarobić na swoich największych gwiazdach. Oczekuje minimum 20 milionów euro! Legia Warszawa chce zarobić na swoich największych gwiazdach. Oczekuje minimum 20 milionów euro! Nawałka znowu w Ekstraklasie?! Nawałka znowu w Ekstraklasie?! Rozpacz kibiców Cruzeiro. Klub zanotował pierwszy spadek w historii! Rozpacz kibiców Cruzeiro. Klub zanotował pierwszy spadek w historii! POTWIERDZONE: Negocjacje Ibrahimovicia. Nie tylko Milan liczy się w walce o podpis Szweda POTWIERDZONE: Negocjacje Ibrahimovicia. Nie tylko Milan liczy się w walce o podpis Szweda

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy